Home Teksty Archiwum Prenumerata O nas Kontakt Linki English

Następny Poprzedni


Czy kozice przeżyją w Tatrach?

            Kozice w Tatrach Słowackich liczy się dopiero od 1951 r. zaś w Tatrach Polskich od 1957 r. - zazwyczaj jesienią po opadach pierwszego śniegu. W naszym parku narodowym wyznacza się 30 rewirów, a każdy z nich dokładnie przez kilkanaście godzin obserwuje jednocześnie dwuosobowy patrol złożony z pracowników parku, leśników, ratowników górskich. W tym samym terminie liczy się kozice w słowackim Tatranskym Narodnym Parku. Jesienią 1999 r. liczebność kozic w polskim i słowackim parku narodowym wzbudziła niepokój o dalszą pomyślność tych zwierząt. Specjalista od kozic, leśniczy Filip Zięba, odpowiedzialny za ostatnią akcję liczenia powiedział: - Przestraszone kozice w czasie ucieczki tracą swoją przyrodzoną zręczność, a jeśli do tego trafią ma mokrą skałkę lub mech czy trawę na półce skalnej, spadają łamiąc nogi lub giną od obrażeń całego ciała.

            Od ponad 130 lat kozice tatrzańskie są pod ochroną prawa. Liczenie tych zwierząt w Tatrzańskim Parku Narodowym i słowackim Tatranskym Narodnym Parku ostatnio prowadzi do alarmujących wniosków. Kozic, czyli najcenniejszych zwierząt w tych górach - obok niedźwiedzi brunatnych i świstaków - ubywa. Wiosną 1999 roku doliczono się w Tatrzańskim Parku Narodowym zaledwie 59 osobników, a między nimi zaledwie 15 młodych koźląt. Jesienne liczenie w 1999 r. wykazało zaledwie 63 sztuki. Podobnie alarmująca sytuacja jest w Tatranskym Narodnym Parku w Tatrach Słowackich, gdzie doliczono się zaledwie 177 kozic.

            Jeszcze 13 lat temu było ponad 250, a 5 lat temu - w naszych Tatrach przecież siedmiokrotnie mniejszych niż Słowackie - 160 kozic. Co dalej z symbolem Tatr - czy bezpowrotnie zniknie? Jak chronić zwierzęta będące... pod ochroną? Tradycyjnie najwięcej kozic policzono tam, gdzie wczesną wiosną i jesienią jest cicho i spokojnie, gdzie ścieżki turystyczne pokrywa lód i śnieg, a taternicy mają przerwę w sezonie wspinaczkowym. W tych rejonach największy tłok panuje w sezonie turystycznym, czyli w okolicy Morskiego Oka i w skalnym otoczeniu Doliny Pięciu Stawów Polskich i Hali Gąsienicowej, w górnych skalistych częściach dolin zachodnio tatrzańskich - Kościeliskiej i Strążyskiej.

            Kozice są pod ochroną od 1869 r. kiedy to władze ówczesnej Galicji uchwaliły ustawę o ochronie kozic i świstaków. Kiedy w 1874 r. powstało Towarzystwo Tatrzańskie za jedno ze swoich zadań statutowych uznało "ochronę zwierząt halskich". Wtedy też było kiepsko z przestrzeganiem prawa. Kozic, świstaków i niedźwiedzi pilnowali strażnicy, wywodzący się z... kłusowników, a wynagrodzenie zapewniali im m.in. miłośnicy przyrody i naukowcy zainteresowani badaniem i chronieniem przyrody Tatr. W tamtych czasach turyści na tatrzańskich szlakach należeli do wielkich osobliwości. W 100 lat od rozpoczęcia ustawowej ochrony gatunkowej kozic w Tatrach było ich około 900 w słowackiej części pogranicznego parku narodowego, a w polskiej części Tatr w 1970 r. tylko 179 kozic. W 1932 r. - jak podaje Wielka Encyklopedia Tatrzańska - po południowej stronie granicy tatrzańskiej było nawet 1200 sztuk tych pięknych zwierząt. Gdy W 1954 r. powstał nasz Tatrzański PN, zarejestrowano w nim niespełna 70 kozic. Z czasem ich liczba wzrosła, np. w 1965 r. było 150, zaś w 1983 r. aż 284 kozice. W słowackim parku narodowym w 1985 r. doliczono się już tylko 570-580 sztuk. Od 25 lat ciągle maleje liczba kozic, zwierząt typowych dla gór o charakterze alpejskim w naszej części Europy.

            W słowackich Tatrach Wysokich było jesienią 1999 r. zaledwie 151, a w Zachodnich zaledwie 16. Razem z kozicami policzonymi w polskim Tatrzańskim PN było to tylko 230 sztuk, a więc blisko zupełnego wyginięcia tych zwierząt. Bezpieczna dla dalszego istnienia tego gatunku zwierząt jest liczba co najmniej 500 osobników, zaś odrodzenie gatunku na tak małym obszarze byłoby możliwe przy 2000 kozic. Tymczasem od 1974 r. zauważalny jest spadek ich liczebności w Tatrach, a było ich wtedy około 900 - stwierdził Peter Spitzkopf wiceszef Lasów Państwowych w Słowacji, odpowiedzialny m.in. za ochronę zwierząt w Tatranskym NP. Podobne zdanie w sprawie zmniejszania się liczby kozic w Tatrach Polskich ma Wojciech Gąsienica Byrcyn, dyrektor naszego Tatrzańskiego PN. Niepokojący jest spadek liczebności kozic w obydwu parkach narodowych, niezależnie od natury czynników, które mają decydujący wpływ na ich liczebność w tych górach - twierdzą zgodnie specjaliści z polskiego i słowackiego parku narodowego.

            W słowackim TANAP-ie ograniczono ruch turystyczny. Zamknięto całkowicie dla turystów szlaki w Tatrach Bielskich, zaś ruch w zimie ograniczono tylko do okolic schronisk. Zamykanie szlaków niewiele pomogło bardzo płochliwym i czujnym kozicom. W naszym Tatrzańskim PN nie wprowadza się takich ograniczeń ani nie ma nasilonego kłusownictwa. Antropopresja, czyli wpływ człowieka na zmiany w środowisku, w Tatrach ma postać nasilonego ruchu turystycznego i wspinaczkowego. Na 245 km szlaków pojawia się ponad 6,5 mln osób w sezonie i chociaż w znacznym stopniu jest to ruch nasilony jedynie w kilku dolinach, a nie na szlakach wysokogórskich, to najbardziej atrakcyjne szlaki wysokogórskie przebiegają tam, gdzie są siedliska i pastwiska kozic. Słowaccy przyrodnicy przypuszczają, że na malejącą liczbę kozic mają wpływ także zmiany klimatyczne i zanieczyszczenie atmosfery. Ma to istotne znaczenie dla jakości i zmian składu gatunkowego pożywienia dostępnego tym zwierzętom w najwyższych partiach Tatr. Poza tym wydłuża się pora zimowa i okres zalegania śniegu aż do czasu, gdy wczesną wiosną w kotelnicach rodzi się młode pokolenie tatrzańskich kozic.

            Do istotnych czynników wpływających na malejącą liczbę kozic zalicza się także - twierdzą leśnicy polscy i słowaccy - wzrost liczby rysi, które zdobywają pożywienie, m.in. polując na młode kozice, powyżej górnego regla lasów tatrzańskich. Ostatnio w Tatrach pojawiło się więcej wilków niż w poprzednich latach. Rywalizują w zdobywaniu pożywienia, gdyż polują w tym samym rejonie gór na sarny wyręczając w tym skutecznie rysie. Drapieżne koty nie wytrzymały konkurencji z wilkami i przeniosły się w górę, ponad lasy, gdzie łatwiej zapolować na kozice. Koło się zamyka. Turyści, wilki i rysie są istotnymi czynnikami zagrożenia bytu tatrzańskich kozic w obydwu częściach tatrzańskiego Rezerwatu Biosfery.

            O ile ograniczenia ruchu turystycznego w Tatrach Słowackich mają istotne znaczenie dla ochrony kozic, o tyle brak takich ograniczeń w Tatrach Polskich wywiera wpływ niekorzystny na liczebność tego gatunku chronionych zwierząt. Niepokojący jest spadek liczebności kozic w obydwu parkach narodowych, niezależnie od natury czynników, które mają decydujący wpływ na ich liczebność w tych górach - twierdzą zgodnie specjaliści z polskiego i słowackiego parku narodowego. Warto pamiętać, że kozice w warunkach zbliżonych do naturalnych żyją w Europie już tylko w Alpach i Tatrach, a przesiedlone z Karkonoszy w inne rejony górskie w Słowacji (Niskie Tatry, Wielka Fatra i Słowacki Raj) też narażone są na skutki nasilonego ruchu turystycznego i zmiany klimatyczne.

            Dzisiaj, od czerwca do końca sierpnia, niemal codziennie do parku narodowego wchodzi i wjeżdża (także kolejką na Kasprowy), po 30 - 40 tys. osób. Niewielu z nich wie, że coraz rzadziej mogą zobaczyć jedno z najcenniejszych tatrzańskich zwierząt.

                                                                             Jacek Cyrhlewicz