Home Teksty Archiwum Prenumerata O nas Kontakt Linki English

Następny Poprzedni

CHRYSTKOWSKIE SADY


  

            Park Krajobrazowy Doliny Dolnej Wisły w europejskiej strategii ochrony różnorodności biologicznej i krajobrazowej na lata 1996-2000 został uznany za jeden z 10 najcenniejszych obiektów w kategorii cieków wodnych. Nie tylko wartości przyrodnicze przyciągają tu wielu turystów, ponieważ park utworzono również dla ochrony cennych walorów kulturowych i historycznych doliny Wisły. Siedziba terenowa parku mieści się w Chrystkowie, w zabytkowej pomennonickiej Chacie z 1770 r. Dzięki staraniom dyrekcji parku realizowany jest tu program zachowania i odtworzenia hodowli starych, lokalnych odmian jabłoni oraz tradycyjnych sposobów przechowywania i przerobu owoców.  

            Chata w Chrystkowie obchodzi w tym roku 231 urodziny. Z tej okazji, jak również w ramach II Lata w Parkach Krajobrazowych Województwa Kujawsko-Pomorskiego "Parki dla Życia", w Chrystkowie gościli w sierpniu przyjaciele Chaty - miłośnicy przyrody, pracownicy parków, naukowcy i dziennikarze.

             Okolice Świecia, miasta położonego w dolinie Wisły, a w szczególności zbocza doliny rzeki charakteryzują się specyficznym mikroklimatem. Wiedziała o tym ludność zamieszkująca te tereny od kilkuset lat, zakładała i pielęgnowała sady owocowe słynące w okolicy z doskonałych śliwek, jabłek i gruszek.

 

Niestety po II wojnie wielu sadowników zrezygnowało ze starych odmian jabłoni, wprowadzając nowe odmiany drzew owocowych. W odmianach tych ważna była niskopienność drzewa, by łatwo było zrywać owoce, wielkość oraz intensywny kolor jabłek. Nie zwracano uwagi na nieprzystosowanie nowych odmian do lokalnego klimatu, brak odporności drzewek na wymarzanie, a przede wszystkim na to, że owoce nie mają już takiego aromatu i smaku. Wiele starych sadów przestało istnieć, co drugi jest zagrożony wyginięciem, a z przydrożnych alei owocowych zachowały się dziś jedynie trzy.
Drewniane, podcieniowe domostwo w Chrystkowie ze szkółką dawnych odmian jabłoni.

            Dawne odmiany drzew owocowych stanowią "bank genów" umożliwiający ratowanie zanikających gatunków i odmian. Dlaczego warto zachowywać stare sady owocowe? Owoce dawnych odmian mają zupełnie inny smak niż owoce spotykane dziś na straganach - są bardzo aromatyczne, słodkie, mają znakomite walory zdrowotne (porównywane do ziół). Hodowla starych odmian nie wymaga stosowania dużych ilości środków ochrony roślin, ponieważ rozłożyste, dobrze przewietrzone korony są odporne na choroby grzybowe i szkodniki. Sady mają ogromne znaczenie ekologiczne - tworząc wysokie, rozgałęzione korony dają miejsce gniazdowania i bytowania wielu gatunkom ptaków i innych organizmów żywych. Śródpolne zadrzewienia pełnią funkcje ochronne zapobiegając erozji wodnej oraz wietrznej. Stare sady podlegają ochronie również ze względów estetycznych i krajobrazowych.

            W ramach programu zachowania lokalnych odmian jabłoni, realizowanego na terenie Parku Krajobrazowego Doliny Dolnej Wisły, powstała kolekcja ponad 40 oznaczonych odmian jabłoni. Są to dziś rzadko spotykane odmiany Cytrynówka, Grafsztynek, Kosztela, Sierpniówka, Malinówka, Koksa, Szara Reneta, Bursztynówka, Koralik, Cesarz Wilhelm i kilkadziesiąt innych. Na terenie siedziby parku powstała szkółka tych dawnych odmian, mająca na celu zabezpieczenie niekiedy bardzo rzadkich jabłoni.
Sady Chrystkowskie

Jeszcze w tym roku powstanie suszarnia i przechowalnia owoców, pozwalająca przechowywać jabłka, gruszki i śliwki przez długi okres z zachowaniem ich naturalnych walorów smakowych. Na terenie doliny Wisły swoją tradycję ma również przetwórstwo owoców, mowa tu o znanych "Świeckich powidłach" ze śliwek węgierek. Powidła te, smażone przez kilka dni bez cukru w miedzianych kotłach, słynęły z wyśmienitego smaku i aromatu.Dzięki inicjatywie Dyrektora parku Jarosława Pająkowskiego, w Chrystkowie odżyła tradycja smażenia wyśmienitych powideł. Są one przechowywane w numerowanych słoiczkach i stanowią doskonały upominek dla przyjaciół parku i Chaty. Smak powideł doceniony został przez Instytut Żywności i Żywienia dyplomem w konkursie "Nasze Kulinarne Dziedzictwo"

               Chata w Chrystkowie - podcieniowe, drewniane domostwo zbudowane przez holenderskich emigrantów zwanych olendrami - jest rzadkim obiektem architektury ludowej. Niegdyś stanowiła centrum dużego gospodarstwa, dziś prócz terenowej siedziby parku, mieści się tu Ośrodek Dydaktyczno-Muzealny z kolekcją narzędzi rolniczych. - Przy Chacie w Chrystkowie chcemy stworzyć zabytkową zagrodę z tradycją sadownictwa, przetworu i przechowywania owoców, z kolekcją dawnych narzędzi rolniczych i hodowlą zwierząt gospodarskich - powiedział Dyrektor PKDDW Jarosław Pająkowski. Na terenie gospodarstwa hodowane jest niewielkie stado owiec zwanych wrzosówkami, których wypas pozwoli uchronić przed zarastaniem rzadkie gatunki stepowe flory porastającej kserotermiczne zbocza doliny Wisły. Od ponad trzech lat istnieje Towarzystwo Przyjaciół Dolnej Wisły, które czynnie wspiera projekty przyrodnicze, historyczne i kulturowe realizowane na terenie Doliny Dolnej Wisły. Obecnie Towarzystwo prowadzi działalność wydawniczą, wspiera ochronę rybitwy rzecznej na sztucznej wyspie na Wiśle, produkcję tradycyjnych "Świeckich powideł", wytyczenie szlaku rowerowego i inne działania, m.in. edukacyjne.

 

            Podczas spotkania w Chrystkowie "Parki dla Życia" rozwinęła się dyskusja na temat roli parków krajobrazowych w ochronie przyrody i rozwoju gmin. - Plan ochrony parku krajobrazowego reguluje sposób zarządzania zasobami na terenie parku. Znajdują się w nim zapisy dotyczące gospodarki rybackiej, leśnictwa, rolnictwa, komunikacji, przemysłu, rzemiosła, turystyki i ochrony przyrody. Ochrona ma stać się jednym z elementów gospodarowania zasobami, chodzi o zmniejszenie zakazów i ograniczeń, a stworzenie możliwości użytkowania parków. Parki krajobrazowe powinny stać się swoistymi centami informacyjnymi o nowych technologiach, programach, projektach. Stąd nazwa "Parki dla Życia". - przekonywał dr Roman Dysarz, Wojewódzki Konserwator Przyrody Woj. Kujawsko-Pomorskiego.

            Obszary chronione powinny nie tylko chronić dosłownie pewne tereny, ale też rozwijać ekologiczne rolnictwo i agroturystykę. Agroturystyka to nie tylko mieszkanie pod strzechą i zdrowa żywność, ale głównie atrakcje związane z folklorem i rekreacją - ścieżki rowerowe, dostęp do wody i możliwość kąpieli,  las i owoce runa oraz obiekty lokalnej kultury. Gminy powinny stawiać na współpracę mieszkańców wsi, którzy będą uzupełniali oferowane usługi czy produkty rolnictwa. Przyrodników niepokoi również kierunek, w jakim rozwija się w  naszym kraju edukacja. - Edukacja ekologiczna w Polsce ogranicza się obecnie do edukacji przyrodniczej, a głównie biologicznej (rośliny i zwierzęta). A powinno się ją rozpatrywać w szerszym kontekście, siedliskowym - by chronić zagrożony gatunek trzeba chronić warunki jego bytowania. Inaczej ochrona ta jest połowiczna. Brakuje też przedstawienia relacji człowiek-środowisko, problemu oddziaływania człowieka na otaczającą go przestrzeń. - wyjaśniał dr Roman Dysarz.

            Park Krajobrazowy Doliny Dolnej Wisły oraz Towarzystwo Przyjaciół Dolnej Wisły realizują coraz więcej cennych projektów dotyczących ochrony przyrody. Ich działalność wielokrotnie została doceniona, m.in. Nagrodą Fundacji Forda w Dziedzinie Ochrony Środowiska i Dziedzictwa Kulturowego w 2000 r.          

 

 

                                                                                                tekst i zdjęcia: Monika Romańska

           

 

                                                                                                                  

Towarzystwo Przyjaciół Dolnej Wisły prowadzi także produkcję tradycyjnych "Świeckich powideł"