Home Teksty Archiwum Prenumerata O nas Kontakt Linki English

Następny Poprzedni
NASZYM KAPITAŁEM SĄ LUDZIE

            Fundacja Pomocy Wzajemnej "Barka" z Poznania od 12 lat prowadzi program obejmujący ludzi z zaniedbanych środowisk, proponując im działania na rzecz ochrony środowiska, zachowania bioróżnorodności, dziedzictwa kulturowego oraz potrzeb drugiego człowieka. Działalność fundacji opiera się na filozofii samopopomocy, poszanowania wartości i praw każdego człowieka. Ta idea realizowana jest w ramach spółdzielni socjalnych, poprzez prowadzenie ekologicznego gospodarstwa rolnego, wspieranie i organizowanie małych wspólnot, organizacji szkoleń i szkół przygotowujących osoby bezdomne do życia i pracy. Klub Publicystów Ochrony Środowiska EKOS w kwietniu br. odwiedził ośrodek wraz z gospodarstwem w Chudopczycach pod Poznaniem.  

 

        Od 1999 r. w Chudopczycach funkcjonuje Regionalny Ośrodek Socjalno-Edukacyjny, którego celem jest pobudzanie lokalnej społeczności zgodnie z duchem ekorozwoju - zapewnienie miejsc pracy i warunków mieszkaniowych osobom bezdomnym, wprowadzanie i promowanie rozwiązań proekologicznych, prowadzenie edukacji ekologicznej, działania na rzecz rewitalizacji obszarów wiejskich oraz zachowania dziedzictwa kulturowego. Fundacja powołała własny Bank Żywności, Odzieży, Sprzętów Domowych, Materiałów Budowlanych, który służy wymianie dóbr pomiędzy najuboższymi mieszkańcami z okolicy. Realizuje Program Dostępnego Budownictwa, czyli taniego budownictwa socjalnego, umożliwiającego usamodzielnienie się rodzin eksmitowanych, co ma zapobiegać ubóstwu i degradacji społecznej.

 Pałac w Chudopczycach z początku XX wieku, miejsce spotkań i szkoleń Regionalnego Ośrodka Socjalno-Edukacyjnego

 

            Człowiek i jego los

        Zdaniem Tomasza Sadowskiego, psychologa i prezesa Fundacji Pomocy Wzajemnej "Barka", inspiracją dla powstania fundacji był człowiek, jego rozwój, jego los. - Rozwój człowieka jest najważniejszy, ponieważ nasze życie nie służy przekazywaniu genów, ale przekazywaniu całej naszej historii. Moje doświadczenia opierały się na obserwacji, że ludzie wychodzący ze szpitali psychiatrycznych nie mieli łatwego życia społecznego. Nie byli nigdzie zabierani przez rodzinę, ani na imieniny do cioci, ani do kina czy na spacer, rodzina się ich bała i wstydziła. Kiedy my mieliśmy odwagę pokazać, że oni są normalni, bo można z nimi pojechać na wakacje, ta sytuacja zaczęła się zmieniać. Ponieważ przebywałem w środowiskach ludzi mentalnie nieprzygotowanych do wolnego rynku, szybko się zorientowałem, że ludzi tych nie wolno zostawić samych sobie. Tym ludziom trzeba było zaufać. W całej naszej działalności głównym kapitałem są przecież ludzie. Pierwszą inicjatywą "Barki" było utworzenie wspólnoty we Władysławowie, skupiającej osoby opuszczające więzienia, domy poprawcze i szpitale psychiatryczne. Do dziś powstało kilkanaście ośrodków, są to wspólnoty, gospodarstwa rolne, szkoły i hotele z warsztatami nauczania zawodu.

            Chcąc budować właściwe relacje między członkami spółdzielni socjalnych, Tomasz Sadowski wraz z rodziną postanowił przez kilka lat zamieszkać wraz z nimi w jednym gospodarstwie. Do tego miejsca, gdzie mieszkało od 25 do 40 osób, stale przybywali nowi ludzie, przychodzili tu jak do swojego rodzinnego domu. Stało się to podstawą dialogu między przedstawicielami różnych grup społecznych, często bardzo odległych od siebie i o zróżnicowanych systemach wartości. Ludzie ci, niegdyś bezdomni, alkoholicy, uzależnieni, siadając przy jednym stole przez szereg tygodni, szereg miesięcy i lat, zaczęli rozumieć i akceptować siebie nawzajem.

            Gospodarstwo ekologiczne

            W ramach programu fundacji "Dla ludzi i środowiska" powstało rolne gospodarstwo ekologiczne w Chudopczycach, powołane głównie dla ochrony zagrożonych gatunków i zachowania bioróżnorodności. Na terenie gospodarstwa prowadzona jest produkcja rolna, ogrodnicza i hodowla zwierząt.

            Całe gospodarstwo obejmuje 460 ha, uprawiany jest głównie rzepak i zboża. Sady zajmują powierzchnię 4 ha - są to głównie jabłonie (20 starych, rzadkich odmian, np. złota i szara reneta, Cesarz Wilhelm, grafsztynek, boiken, kronselska) i wiśnie. Prowadzona jest także szkółka starych odmian drzew owocowych, która działa na potrzeby lokalnej społeczności oraz przydomowych sadów przy pozostałych domach fundacji. Hodowla zwierząt obejmuje ok. 400 świń, 150 kóz, 200 owiec, króliki oraz kury zielononóżki kuropatwiane. Programem zachowawczym objętych jest obecnie ok. 50 loch rasy złotnickiej pstrej. Rasa ta jest jedną z nielicznych w Europie i jedyną w Polsce rodzimą rasą świń. Powstałe w chudopczyckim gospodarstwie produkty dostarczane są do innych ośrodków i wspólnot funkcjonujących w ramach fundacji.

Koza z hodowli.

            Paliwo z rzepaku

            W Chudopczycach w marcu br. uruchomiona została pilotażowa linia do produkcji biopaliwa z rzepaku. Zadaniem agrorafinerii, prócz zmniejszenia presji na środowisko, jest obniżenie kosztów produkcji rolniczej. - Dla nas każda możliwość obniżenia tych kosztów jest niezwykle ważna. W ciągu roku agrorafineria pozwoli nam zaoszczędzić około 15 tys. zł. Urządzenie jest proste w obsłudze. Przerabia w ciągu doby ok. 400 litrów oleju rzepakowego, do niego dodaje się 60 l metanolu i ok. 7 kg wodorotlenku potasu. Z tego po ok. 20 godzinach otrzymujemy 340 l biopaliwa. Z 1 tony rzepaku mamy ok. 300 l oleju. - powiedziała Krystyna Dorsz, szefowa gospodarstwa rolnego FPW "Barka". Rafineria została zaprojektowana przez Przemysłowy Instytut Maszyn Rolniczych z Poznania. Dodatkowo wykorzystuje się dwie prasy do wytłaczania oleju z rzepaku. Wszystkie produkty powstające przy rafinerii są wykorzystywane na terenie gospodarstwa - makuchy rzepakowe po wytłoczeniu oleju w hodowli jako pasza, a olej jako paliwo. Słoma rzepakowa jest dodatkowo bardzo dobrym paliwem dla kotłowni na biomasę.

            Biorąc pod uwagę ogromne ilości niezagospodarowanych hektarów ziemi, głównie po rozwiązanych PGR-ach, a także wysokie bezrobocie na wsi i słabą kondycję rolnictwa, zdaniem Krystyny Dorsz tego typu urządzenia mogą być wykorzystywane masowo przez grupy producenckie. Wiele osób i instytucji - zarówno rolnicy, jak i producenci oraz przedstawiciele władz samorządowych z różnych regionów kraju - interesuje się tą technologią, choć brak jest polskich norm dla biopaliwa. Użytkowanie biopaliwa pozwala na zredukowanie emisji związków siarki niemal do zera, obniżenie zadymienia, emisji tlenku i dwutlenku węgla, węglowodorów aromatycznych oraz biodegradację paliwa i smarów. Biopaliwo rzepakowe jest także tańsze i przynosi realne oszczędności finansowe.

 

            Lokalna kotłownia

            Budynki mieszkalne FPW "Barka" w Chudopczycach obsługuje lokalna kotłownia na biomasę, opalana zrębkami, trocinami i drewnem. Osiąga moc 280-320 kW, ogrzewa dwa bloki dwunastorodzinne. Powstała dzięki środkom GEF i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Poznaniu. Druga, mniejsza kotłownia, zaopatruje w ciepło zabudowania pałacowe. Koszty ogrzewania na terenie gospodarstwa zmniejszyły się dziesięciokrotnie od momentu modernizacji starej kotłowni na węgiel. W celu pozyskania paliwa dla kotłowni na terenie gospodarstwa założona została plantacja wierzby energetycznej.

            Fundacja Pomocy Wzajemnej "Barka" otrzymuje finansowe wsparcie w ramach Programu Małych Dotacji GEF/SGP, prowadzonego przez UNDP (Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju). Program Małych Dotacji wspiera projekty wpływające na poprawę stanu środowiska naturalnego poprzez ochronę bioróżnorodności, zapobieganie zmianom klimatycznym oraz ochronę zasobów wodnych. Działalność fundacji została nagrodzona i wyróżniona m.in. przez Henry Ford Conservation Awards, Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej, Polsko-Australijską Fundację Wspierania Niezależnej Kultury Polskiej oraz w konkursie Prezesa Rady Ministrów na Inicjatywę Obywatelską Dziesięciolecia 1988-1999.  

 Agrorafineria w FPW "Barka" jest prototypem, który mógłby być produkowany na dużą skalę

              Prezes fundacji Tomasz Sadowski podkreśla, że idea "Barki" powinna się rozszerzać. W każdym województwie są tacy ludzie i są takie obiekty, gdzie rację bytu znajdą spółdzielnie socjalne, funkcjonujące nie dla zysku, ale tworzące miejsca pracy i schronienia dla ludzi.

 

                                    tekst i zdjęcia: Monika Romańska