Home Teksty Archiwum Prenumerata O nas Kontakt Linki English

Następny Poprzedni

RAPORT O MIASTACH

          W sierpniu ub.r. ukazał się Raport "Miasto za miastem" Instytutu na rzecz Ekorozwoju. Projekt podjęto w celu zwrócenia uwagi naszego społeczeństwa na proces rozprzestrzeniania się miast. Raport podejmuje temat współczesnego problemu rozprzestrzeniania się miast, także w kontekście transportu, zawiera rozważania o mieście i zrównoważonym użytkowaniu przestrzeni oraz o kształtowaniu polityki przestrzennej. Stawia pytania czy możliwe jest zarządzanie rozprzestrzenianiem się miast, analizuje skutki społeczne tego zjawiska. Podaje przykłady zabudowy aglomeracji warszawskiej, krakowskiej, łódzkiej oraz doświadczenia amerykańskie. Przedstawia statystyki dotyczące rozprzestrzeniania się miast.

          Jak mówią autorzy raportu, nie oczekują oni wprowadzenia ograniczeń w rozwoju osiedli miejskich w Polsce, ale liczą na uświadomienie istnienia tendencji, które powodują, że ten rozwój wymyka się spod kontroli. Przykłady z innych krajów pozwalają na pełniejszą ocenę niebezpiecznych zjawisk. Do rozpoczęcia projektu "Miasto za miastem" motywowały Instytut przede wszystkim problemy środowiskowe; elementy społeczne i ekonomiczne rozprzestrzeniania się miast dotarły do uczestników przedsięwzięcia znacznie później. Do udziału w projekcie zaproszono przedstawicieli organizacji ekologicznych i administracji - z Krakowa, Łodzi i Warszawy. Realizacja przedsięwzięcia była możliwa dzięki finansowemu wsparciu przez German Marshall Fund of the US.

          Jednym z etapów projektu był tygodniowy wyjazd studialny do USA. Jego trasę wyznaczały zaplanowane wizyty w Minneapolis, Atlancie i Waszyngtonie. Pobyty w tych miastach to intensywny cykl spotkań z przedstawicielami biur planistycznych, instytucji odpowiedzialnych za rozwój transportu, organizacji społecznych, skupiających przedstawicieli biznesu, organizacji rolniczych oraz działaczy ekologicznych. (...)

            Proces rozprzestrzeniania się miast ma charakter powszechny. Jest dobrze udokumentowany na przykładach ze Stanów Zjednoczonych, krajów afrykańskich i azjatyckich. Nie ominął również Europy Zachodniej. W związku z tym trudno oczekiwać by nie dotknął miast Europy Środkowo-Wschodniej. W Krakowie, Warszawie i Łodzi maleje liczba mieszkańców centralnych dzielnic; wzrasta w przedmieściach i gminach sąsiednich. Fenomen obszarów metropolitalnych nie został jeszcze ujęty w ramy prawne. W związku z tym decyzje podejmowane przez poszczególne gminy z bezpośredniego otoczenia miast nie uwzględniają uwarunkowań układu metropolitalnego.  

            Co zrobić by przywrócić wrażliwość społeczną i znaczenie planistyczne ładu przestrzennego? Zachłyśnięcie się wolnym rynkiem i wiara w swobodę użytkowania własności prywatnej w gospodarce przestrzennej zaowocowały chaosem sprzecznym z interesem społecznym. Władze publiczne różnych szczebli muszą poczuć się odpowiedzialne za problemy planowania przestrzennego oraz dbać o właściwe wykorzystanie narzędzi prawnych i ekonomicznych, które temu służą. Jak dotąd, brak jest woli politycznej w tej mierze.

         W trakcie reformy administracyjnej nie uwzględniono znaczenia rozwijających się w kraju obszarów metropolitalnych. Utrudnia to prowadzenie spójnych polityk. Na słabość polskiego planowania przestrzennego, zwłaszcza tego w skali regionalnej, wskazują autorzy poszczególnych wypowiedzi w Raporcie. Sięgając do doświadczeń amerykańskich należy podkreślić, że plany w skali regionalnej są podstawowym narzędziem pomagającym przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się miast. Prowadzenie polityki przestrzennej, zachowanie ładu przestrzennego nie jest obecnie możliwe bez wykorzystania instrumentów ekonomicznych. Ich zakres będzie wzrastał, ale już teraz samorząd terytorialny może się wspierać istniejącymi instrumentami, chcąc podnieść skuteczność realizacji ustaleń planów miejscowych. Rewitalizacja starych dzielnic wymaga nakładów, ale przede wszystkim koncepcji zagospodarowania. (...)

       O właściwym rządzeniu miastem decyduje wiele czynników, a zasadniczym jest ustrój miasta. O nieumiejętności dostosowania struktury miasta do jego funkcji wspomina się wielokrotnie, najczęściej na jaskrawym przykładzie Warszawy. Ważnym elementem dobrego rządzenia jest rosnący udział społeczny w podejmowaniu decyzji. Instytucje amerykańskie, wizytowane w ramach projektu, podkreślały swe działania służące uspołecznieniu procesu decyzyjnego.

       Nie bez powodu pojawia się problem polityki transportowej w raporcie dotyczącym rozprzestrzeniania się miast. W niehamowanym wzroście transportu indywidualnego i bezustannie dostosowywanej do jego skali infrastruktury upatruje się jednej z zasadniczych przyczyn rozprzestrzeniania się miast. Niewłaściwy rozwój transportu może mieć poważne konsekwencje środowiskowe, przestrzenne i ekonomiczne dla miast.

          Drugim czynnikiem przyczyniającym się do niekontrolowanego rozprzestrzeniania się miast są hipermarkety. Od nich zaczyna się planowanie rozwoju �okolicy położonej z dala od centrum miasta. I w Stanach, i w Polsce, i w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. W ten sposób system handlu i transportu indywidualnego wymuszają powstanie nowych struktur przestrzennych, które rozpychają miasto. Amerykanie nazywają to zjawisko słowem sprawl. (...)

            Koszty jakie ponosi miasto w związku z niekontrolowanym rozprzestrzenianiem najłatwiej odnieść do wydatków na infrastrukturę. Ale przecież to jedynie ich niewielka część. Rzadko liczymy koszty zewnętrzne, powstałe w wyniku rosnącej liczby codziennych, indywidualnych podróży samochodem z odległych od centrum miejscowości.

            Rozprzestrzenianie się miast jest ściśle powiązane z problematyką społeczną, jaką rodzi rosnąca urbanizacja. W USA w trakcie rozmów o sprawl zagadnienia społeczne były wielokrotnie podnoszone, a to z pozycji rosnących nierówności społecznych, trudności w rozwiązywaniu problemów rasowych, kwestii dostępności do szkół czy sprawiedliwego obciążania kosztami infrastruktury miejskiej tych, którzy są mieszkańcami centrum i tych, którzy z niej korzystają mieszkając na przedmieściach.

            Rozrastające się miasto zmienia pejzaż społeczny, a z nim sposoby życia i relacje pomiędzy ludźmi. Nie da się ich jednoznacznie ocenić. Obok zjawisk negatywnych destrukcyjnych - pojawiają się wartości nowe, wielokrotnie korzystne. Zwraca się uwagę na problem przekształceń społecznych, jakie zachodzą w starych dzielnicach miast polskich. Nawiązuje się także do wspomnianej rewitalizacji centralnych części miast, przestrzegając przed powtórzeniem błędów popełnionych w innych krajach.

            Temat rozprzestrzeniania się miast wywołał obawę o los przestrzeni. Jest ona ogromną wartością, zasobem, którym gospodarujemy w sposób bezwzględnie egoistyczny. Ład przestrzenny, poszanowanie wartości publicznych, które skupia w sobie przestrzeń, dzielenie przestrzeni z myślą o losie przyszłych pokoleń - to pojęcia i działania ignorowane.

 

            Przystąpienie do Unii Europejskiej zapewne przyspieszy rozwój regionów i miast w nich położonych. Wiele wskazuje na to, że rozwój będzie mierzony inwestycjami z zakresu infrastruktury technicznej. Pod tego typu inwestycje przygotowane są plany. O takich inwestycjach myślą politycy. Są szybkie i wymierne. Powstawanie "miast za miastem" jest bezsprzecznie ich efektem. Rzecz w tym, że przesuniętym w czasie i od wrażliwości urbanistów, działaczy organizacji społecznych, decydentów zależeć będzie czy rozprzestrzenianie się miast będzie miało charakter rozumny czy chaotyczny.

 

                                                            Instytut na rzecz Ekorozwoju
                                                            fragmenty Streszczenia Raportu "Miasto za miastem"