Home Teksty Archiwum Prenumerata O nas Kontakt Linki English

Następny Poprzedni

PAPIEROWYM SZLAKIEM

            Zapotrzebowanie na makulaturę rośnie. Zakłady branży papierniczej mogą przerobić rocznie 800 tys. ton tego surowca, a ze statystyk wynika, że rocznie każdy z nas zużywa ponad 65 kg papieru. Makulatura, ze względów ekologicznych i ekonomicznych, jest dobrym surowcem do produkcji papieru lub tektury. Recykling 1 tony papieru to obniżenie zużycia drewna, zachowanie naszych zasobów leśnych (17 drzew), oszczędność energii (o 75 proc.), zmniejszenie zaśmiecania i ograniczenie ilości odpadów trafiających na wysypiska (oszczędność 2,3-7 m3 na składowisku), ograniczenie zanieczyszczeń powietrza (o 74 proc.) i wytwarzanych ścieków (o 35 proc.), a także kształtowanie postaw proekologicznych w społeczeństwie.

            Masa odpadów opakowaniowych wprowadzona na polski rynek w 2002 r. wyniosła 3,44 mln ton, prognozy na najbliższe lata zakładają wzrost tej ilości do 4,5 mln ton w roku 2005. Według danych Stowarzyszenia Papierników Polskich w roku ubiegłym zużyliśmy 2512 tys. ton papieru i tektury, natomiast odzyskano z tego 34 proc., czyli 858 tys. ton makulatury. Najwięcej tego surowca, 705 tys. ton, powstaje w handlu detalicznym, jedynie 208 tys. ton papieru z tego źródła jest odzyskiwanych.

Ponadto makulatura powstaje w hipermarketach (180 tys. ton), przemyśle (130 tys. ton), na terenie gmin (194 tys. ton) i w tekturnicach (79 tys. ton). Zróżnicowany jest poziom odzysku makulatury biorąc pod uwagę poszczególne województwa, największy notuje się w woj. opolskim i warmińsko-mazurskim (ponad 60 proc. odzysku), średni w lubuskim, zachodniopomorskim, pomorskim, kujawsko-pomorskim, mazowieckim, świętokrzyskim (40-60 proc.), a najniższy (20-40 proc.) w pozostałych województwach. W maju br. dziennikarze Klubu Publicystów Ochrony Środowiska EKOS wzięli udział w sesji "Papierowym Szlakiem" - odwiedzili papiernie w Kwidzynie i Świeciu.

Dostawcami makulatury mogą być wszyscy, którzy doceniają i rozumieją ideę powtórnego przetwarzania odpadów papierowych

            International Paper Kwidzyn

         W 1992 r. międzynarodowa korporacja papiernicza International Paper kupiła 80 proc. udziałów Zakładów Celulozowo-Papierniczych w Kwidzynie. Dziś jest to największy zakład branży papierniczej w Polsce. Program modernizacyjny zakładu objął m.in. działania wynikające z troski o ochronę środowiska naturalnego. - Elektrownia IP Kwidzyn wyposażona jest w 7 nowoczesnych kotłów, gdzie spalany jest węgiel o obniżonej zawartości siarki, kora oraz wszelkie odpady z przerobu makulatury. Montaż kotła do spalania gazów złowonnych pozwolił wyeliminować uciążliwy zapach obecny w mieście, odczuwalny niegdyś przez społeczność lokalną. Elektrociepłownia zakładowa zasila w ciepło także budynki mieszkalne Kwidzyna, co pozwoliło zlikwidować małe kotłownie osiedlowe. Zakład posiada nowoczesną biologiczną oczyszczalnię ścieków, która przyjmuje ścieki komunalne z miasta Kwidzyna. Wszystkie emitory zanieczyszczeń zaopatrzone są w wysokosprawne filtry. - wyjaśniała Małgorzata Barganowska-Botwicz z International Paper Kwidzyn. - Nasza firma w 2000 r. otrzymała certyfikaty ISO 9002 i 14001 odzwierciedlające politykę jakości i politykę środowiskową. Przy IP Kwidzyn powstała Fundacja Opiekuńcza, która pomaga powracać do normalnego życia osobom dotkniętym przez los, wspiera miejscowy szpital, placówki opiekuńcze i socjalne. Do działań na rzecz społeczeństwa i środowiska firmy dodać należy także modernizację i rozbudowę stacji uzdatniania wody, zapewniającą miastu i okolicznym wsiom dobrej jakości wodę pitną.

         Produkcja papieru w IP Kwidzyn rozpoczyna się na placu drzewnym. Drewno (sosnowe, brzozowe, świerkowe) jest korowane i przerabiane na zrębki. Wędrują one następnie do celulozowni, gdzie w warnikach pod wpływem działania chemikaliów i temperatury powstaje masa celulozowa. W procesie bielenia celulozy IP zaprzestało stosowania chloru elementarnego, zastępując go dwutlenkiem chloru, który jest bezpieczniejszy i bardziej ekologiczny. W produkcji papieru zakład wykorzystuje 20 proc. masy makulaturowej, pozostałe 80 proc. to celuloza drzewna. Tektury szare zawierają w swym składzie 30-40 proc. makulatury. - Produkujemy ok. 9 tys. ton papieru gazetowego makulaturowego i zużywamy na to ponad 12 tys. ton makulatury. Papier makulaturowy stanowi niemal 1/5 naszej produkcji. - wyjaśniał Tadeusz Klonowski, pełnomocnik ds. Zintegrowanego Systemu Zarządzania w IP Kwidzyn. Problem w tym, że klienci papierni nie chcą zamawiać papieru z makulatury, który jest barwy szarej. Wolą papier śnieżnobiały.

       Z placu makulaturowego przenośnik transportuje zużyty papier w odpowiedniej proporcji do rozwłókniacza, gdzie z wodą i chemikaliami tworzy się masa makulaturowa. Najlepsza makulatura to zwroty od kolporterów i ścinki z drukarni, natomiast wszelkie dodatki do gazet (folie, próbki kosmetyków, płyty CD itp. gadżety)  należy wcześniej ręcznie wysortować. W procesach ponownego wykorzystywania papieru i jego odbarwiania następuje naturalna degradacja włókien, dlatego maksymalna ilość wykorzystania makulatury to 5-8 cykli. W dalszym procesie produkcji masa celulozowa i makulaturowa wędrują do zakładu papierni, gdzie na maszynach papierniczych masa wylewana jest na sito i formowana jest wstęga papiernicza. W sterowanych elektronicznie maszynach papierniczych papier jest prasowany. Powstają różne rodzaje produktów - papier biurowy, offsetowy, gazetowy (w 100 proc. makulaturowy) oraz tektury wielowarstwowe. Schodzący z maszyny papier jest zwinięty w kilkunastotonowy zwój, który następnie jest krojony na arkusze lub bele.

            Tektury faliste z Frantschach Świecie

          Gdyby ilość papieru, jaka jest produkowana rocznie w FS, przedstawić w postaci roli o szerokości 1 m, to miałaby ona długość ponad 1 mln kilometrów i oplotłaby równik 25 razy. Spółka zajmuje się produkcją papieru na tektury faliste oraz papieru workowego. Posiada certyfikaty ISO 9002 oraz 14001. Ok. 50 proc. produkowanego tu papieru zawiera w swoim składzie makulaturę. Nie jest ona poddawana żadnej obróbce chemicznej (odbarwianiu czy bieleniu), natomiast drewno do produkcji celulozy pochodzi wyłącznie z lasów certyfikowanych, głównie z cięć pielęgnacyjnych.

     FS zapewnia, że stale doskonali technologię produkcji, tak aby redukować wpływ procesu technologicznego na najbliższe otoczenie. Urząd Wojewódzki nominował zakład do nagrody w konkursie Swedish Baltic Sea Water w dziedzinie oczyszczalni ścieków. W okresie ostatnich sześciu lat zakład przeprowadził wiele inwestycji i modernizacji zmniejszających uciążliwość zakładu dla środowiska, wprowadzono m.in. urządzenia służące ochronie atmosfery (elektrofiltry, płuczki, instalacje do odpędzania i spalania gazów złowonnych), technologie bezściekowe i z minimalną ilością odpadów, urządzenia do monitorowania zanieczyszczeń powietrza i wód podziemnych. Zmodernizowano biologiczną oczyszczalnię ścieków, przeprowadzono rekultywację terenu i zadrzewienia strefy ochronnej, zwiększono zużycie makulatury w procesie produkcji papieru, a zmniejszono zużycie energii elektrycznej, wody i chemikaliów oraz obniżono poziom hałasu. Jednym z odczuwalnych efektów tych redukcji jest ograniczenie specyficznego zapachu w mieście. W 2002 r. przedstawiciele FS odebrali nagrodę "Panteon Polskiej Ekologii", objętą patronatem Ministra Środowiska i Dyrektora Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji.

     FS udostępnia miastu nowoczesną oczyszczalnię uzdatniającą ścieki komunalne, finansuje funkcjonowanie wysypiska odpadów, organizuje system odzysku makulatury z punktów jej powstawania - przedsiębiorstw, punktów handlowych, gospodarstw domowych i wysypisk. Kora drzewna nie ma właściwości papierotwórczych i jako odpad po korowaniu jest sprzedawana do celów ogrodniczych. - W najbliższym czasie zostaną uruchomione kotły fluidalne, gdzie kora będzie wykorzystana jako źródło energii, dzięki czemu wyłączone zostaną 2 kotły węglowe w zakładzie. - wyjaśniał Dariusz Chróściński z Frantschach Świecie.

            Polski System Recyklingu

            Zwiedzanie obu papierni i poznanie technologii produkcji papieru umożliwił dziennikarzom Polski System Recyklingu Organizacja Odzysku SA, jedna z największych organizacji odzysku w Polsce. Zajmuje się ona przetwarzaniem w 100 proc. odpadów opakowaniowych (papieru, plastiku, aluminium), pochodzących z przedsiębiorstw objętych ustawowymi obowiązkami odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych, oraz zagospodarowaniem odpadów poprodukcyjnych powstających na terenie firm. Służy też wsparciem merytorycznym w kwestiach związanych z gospodarką odpadami. Działalność PSR to również edukacja ekologiczna oraz współpraca z gminami i związkami gminnymi, gdzie duży nacisk jest położony na propagowanie selektywnej zbiórki opakowań oraz ich wstępnej domowej selekcji. W 2002 r. PSR przejął rynek odpadów opakowaniowych wprowadzonych przez przedsiębiorców w wielkości blisko 280 tys. ton oraz odzyskał i poddał recyklingowi blisko 59 tys. ton odpadów opakowaniowych.

          W ramach działań edukacyjnych PSR, wraz z innymi partnerami, organizuje Konkurs Złota Bela Makulatury, skierowany do podmiotów tworzących efektywne systemy zbiórki makulatury. Celem konkursu jest promowanie ekonomicznych i efektywnych systemów selektywnej zbiórki makulatury oraz wdrożenie programów tej zbiórki na stałe w system gospodarki odpadami. Powszechna opinia głosi bowiem, że selektywna zbiórka odpadów i ich recykling ciągle jeszcze są nieopłacalne. Założeniem konkursu jest pokazanie, że w wielu polskich gminach prowadzi się racjonalną gospodarkę odpadami. Zgłoszenia do Konkursu o Puchar Recyklingu składane były do 8 września br., a finał odbędzie się w listopadzie podczas poznańskich targów POLEKO 2003.

 

Ważne jest by makulatura utrzymywała stałą zawartość różnych gatunków papieru, by jej skład był stabilny i powtarzalny

            Doświadczenia rynku - szanse i zagrożenia

         Na przełomie 2001/2002 r. dokonano w Polsce zmiany podstaw prawnych dla funkcjonowania systemów gospodarki odpadami. - Było to związane w szczególności ze staraniami Polski o członkostwo w UE. Uchwalone ustawy i wydane rozporządzenia wykonawcze wprowadziły zupełnie nowe rozwiązania do krajowej gospodarki odpadami, w tym szereg nowych obowiązków nałożonych na samorządy, przedsiębiorców i mieszkańców kraju. - powiedział Krzysztof Kawczyński, Dyrektor PSR SA. Podstawowe akty prawne to 7 ustaw i kilkadziesiąt rozporządzeń wykonawczych, w tym Ustawa o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej i depozytowej. Nie wywiązanie się przedsiębiorców, wprowadzających na rynek krajowy określone wyroby w opakowaniach, z obowiązku zapewnienia odzysku, a w szczególności recyklingu odpadów opakowaniowych i poużytkowych, skutkuje koniecznością uiszczenia opłaty produktowej.

          Wspomniana ustawa dała możliwość powstawania organizacjom odzysku, które mają tworzyć krajowy system odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych. Mogą one przejmować obowiązek przedsiębiorców, pobierać opłaty, promować edukację społeczeństwa. Obecnie liczba organizacji odzysku zbliża się do 30. Jednak krajowy rynek gospodarki odpadami nie jest stabilny. Może to skutkować ograniczeniem przekazywanych środków na inwestycje służące zbiórce i recyklingowi odpadów, niską edukację ekologiczną w zakresie odzysku odpadów, nieskuteczność nowego prawa oraz nie wywiązanie się Polski ze zobowiązań odzysku odpadów na szczeblu krajowym.

 Papiernie mogłyby produkować papier w 100 proc. z makulatury - gdyby tylko społeczeństwo i firmy taki papier chciały kupować i go używać

          Nowe uregulowania prawne wywarły znaczny wpływ na polski rynek przetwórstwa papieru. Jednak poza ustawowym obowiązkiem odzysku znajduje się papier zadrukowany, a więc gazety, ulotki, katalogi, które gromadzone są w naszych gospodarstwach domowych. Aby odpowiedzieć na planowane zwiększenie zapotrzebowania na makulaturę przez przemysł papierniczy, koniecznym wydaje się objęcie obowiązkiem odzysku papieru zadrukowanego, co poprawi selektywną zbiórkę tego surowca w naszych gospodarstwach, z których zbiórka jest najbardziej kosztowna i trudna.

 

                        tekst i zdjęcia: Monika Romańska