Home Teksty Archiwum Prenumerata O nas Kontakt Linki English

Następny Poprzedni

          

            NIE BUDŹMY NIETOPERZY

           Jak pogodzić obecność militarystów z ochroną nietoperzy w poniemieckich fortyfikacjach Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego?

 

            Nietoperze to niezwykle ciekawe i rzadkie zwierzęta, pod wieloma względami unikalne i fascynujące. W podziemiach Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego znajduje się największa w Polsce i w Europie zimowa kolonia nietoperzy. Dlatego obiekt ten, o znaczeniu międzynarodowym, objęty jest częściowo ochroną rezerwatową. Jednak hibernujące nietoperze są stale niepokojone przez miłośników militariów oraz przez grupy subkulturowe. Czy znajdzie się wyjście z tej patowej sytuacji, wyjście które będzie korzystne dla chronionych prawem nietoperzy?

           

            Międzyrzecki Rejon Umocniony

            Naszym przewodnikiem po Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym (MRU) jest pan Władysław Kwella z Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Lubuskiego. Opowiada nam o historii tego niezwykłego miejsca.  Fortyfikacje w rejonie Międzyrzecza miały być obiektami nie do zdobycia. Budowano je w latach 1934-1945 i stanowiły jeden z elementów ciągnącego się od Odry do Warty systemu fortyfikacji wzdłuż dawnej granicy polsko-niemieckiej. Spodziewano się, że kiedy Niemcy zaatakują Francję, Polska odpowie atakiem na Niemcy. Kiedy plany i kierunek uderzenia się zmieniły, fortyfikacje straciły na znaczeniu i jak się okazało, nie odegrały znaczącej roli podczas II wojny światowej. - Potężne fortyfikacje zostały nazwane Międzyrzeckim Rejonem Umocnionym, niemiecka nazwa w tłumaczeniu brzmi "Front umocniony na łuku między Odrą i Wartą". Ten obszar nazywa się też Bramą Lubuską, ponieważ przez wieki był to najdogodniejszy teren wędrówki dla wojsk ze wschodu na zachód Europy i w drugą stronę. - wyjaśnia Władysław Kwella. - Szczególnie silnie został ufortyfikowany odcinek centralny - co kilkaset metrów zbudowano żelbetonowe bunkry, tzw. panzerwerki, ze stalowymi kopułami. Panzerwerki wyposażone były w sprzęt optyczny i wentylację, karabiny maszynowe, wyrzutnie granatów, miotacze ognia i inne uzbrojenie.  Ale najciekawsze jest to, że poszczególne obiekty bojowe zostały pod ziemią, na głębokości 35-50 m, połączone tunelami. Głównymi podziemnymi tunelami kursowały kolejki elektryczne, znajdowały się tu podziemne  dworce, które pełniły także rolę magazynów. Z kolei w tunele zaopatrzeniowe mogły wjeżdżać ciężarówki, rozwożące zaopatrzenie i żołnierzy do poszczególnych obiektów. W podziemiach powstały także ogromne hale, w których mogły być przechowywane cysterny z paliwem.

            Budowa wielu z tych obiektów nie została ukończona. Do dziś z wyposażenia nic się nie zachowało - zostało rozebrane na złom, a także przez szabrowników i "kolekcjonerów" militariów. Pod ziemią pozostało jednak ok. 30 km podziemnych tuneli, ok. 80 obiektów bojowych, część nie połączona i porozrzucana po okolicznych lasach. Po wojnie przedpola fortyfikacji porosły trawą, krzewami i drzewami, a podziemne korytarze stały się idealnym schronieniem dla tysięcy nietoperzy. Zasiedlanie podziemi MRU przez te zwierzęta rozpoczęło się pod koniec lat 40. Obecnie od początku listopada do końca marca, ze względu na ochronę gatunkową nietoperzy, obowiązuje całkowity zakaz wstępu do podziemi MRU.

 

fot. Wieża widokowo-obserwacyjna na terenie Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego powstała dla potrzeb turystów i obserwacji przyrodniczych

            Nietopyrz, niedoperz, gacek, mętoperz

            Nietoperze tworzą odrębny rząd ssaków Chiroptera, czyli po polsku rękoskrzydłe. Są bardzo interesującymi, ale stosunkowo mało poznanymi zwierzętami, być może dlatego, że są trudne do obserwacji i badań ze względu na ich nocny tryb życia. Te fascynujące ssaki posiadają unikatową w swojej gromadzie zdolność do aktywnego lotu. Umożliwia im to cienka, ale mocna i elastyczna błona lotna rozpięta między wydłużonymi kończynami przednimi a bokami ciała oraz krótkimi kończynami tylnymi (stąd nazwa rękoskrzydłe). Kończyny tylne posiadają pazurki ułatwiające poruszanie się po podłożu oraz zawieszanie na spoczynek głową w dół. Kolejną niezwykłą cechą tych zwierząt jest wykorzystywanie dla orientacji w terenie zjawiska echolokacji. W czasie lotu nietoperz emituje ultradźwięki, które po dobiciu od obiektów jak echo wracają do nadawcy informując o otoczeniu. Dopiero 50 lat temu ten ciekawy "radar" został poznany przez naukowców.

            W naszej strefie klimatycznej nietoperze są rzadkimi zwierzętami. Spośród wszystkich gatunków europejskich ssaków to właśnie nietoperze są najbardziej zagrożone wymarciem. Jednak na świecie istnieje ok. tysiąca gatunków tych zwierząt, co plasuje je na drugim miejscu (za gryzoniami) pod względem ilości gatunków. Nasze nietoperze zaliczają się głównie do owadożernych. Są to ssaki nocy, ich aktywność rozpoczyna się o zmierzchu. Ale tryb życia zależy od gatunku - duże, tropikalne nietoperze prowadzą dzienny tryb życia. W tamtym klimacie natura i ewolucja idealnie dopasowały do siebie poszczególne elementy ekosystemu - żywiące się pyłkiem nietoperze nie rozróżniają kolorów, dlatego kwiaty przez nie zapylane nie są barwne.

            W Polsce oznaczono 21 gatunków nietoperzy, z czego 12 występuje w Rezerwacie "Nietoperek" koło Międzyrzecza, w tym niezwykle rzadkie nocek Bechsteina i nocek łydkowłosy. Rozległość tuneli i komór MRU jest tak duża, że każdy z gatunków znajduje dla siebie odpowiednie miejsce do hibernacji. W podziemnych bunkrach panuje względnie stabilna temperatura 6-10 st. C. Nietoperze żyjące na terenie MRU nie są dla siebie konkurencyjne jeśli chodzi o bazę pokarmową, dlatego na niewielkim obszarze może występować tak wiele gatunków tych ssaków.

            Hibernacja nietoperzy to bardzo ciekawy proces. Niska temperatura otoczenia spowalnia procesy życiowe do niezbędnego minimum, zapewniającego przetrwanie. Ciemność pozwala zachować potrzebny zwierzętom spokój. - Nietoperz ma bardzo małą masę ciała w stosunku do jego powierzchni. Jeżeli wilgotność powietrza w którym hibernuje nietoperz jest wysoka, wtedy parowanie ciała jest mniejsze, a zasób tłuszczu wystarcza na dłużej. Podczas hibernacji nietoperze co kilkanaście dni muszą uzupełnić zapas wody, co jest warunkiem przetrwania do wiosny. Dlatego tak ważne jest by w miejscu zimowania znajdowała się woda. - opowiada Stanisław Bąkowski, Dyrektor Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Lubuskiego. - Wybudzanie nietoperza trwa 2-4 godzin. Niekontrolowane wybudzenie może być bardzo groźne dla organizmu, ponieważ wiąże się ze znacznym wydatkiem energetycznym i zwierzę może nie przetrwać do wiosny. 

            Także cykl rozwojowy nietoperzy jest wyjątkowy. Okres godowy nakłada się w czasie z okresem zapadania w sen hibernacyjny. - Często samica nawet nie wie, że jest właśnie zapładniana, ponieważ już śpi. Takie przesunięcie czasowe jest konieczne, ponieważ na wiosnę samce byłyby już tak osłabione po hibernacji, że nie byłyby zdolne do prokreacji. Z kolei ciąża samicy pochłania bardzo dużą ilość energii i w okresie zimowym bez uzupełniania pokarmu samica nie byłaby w stanie zapewnić rozwoju zarodkowi. W związku z tym do kopulacji dochodzi jesienią. Samica przechowuje plemniki do wiosny, a kiedy temperatura ciała wzrośnie i pojawi się pokarm, wówczas następuje rozwój zarodka. - opowiada Władysław Kwella.

            Dlaczego liczba nietoperzy jest zmienna? Mówi się o stosowaniu nadmiernej ilości środków chemicznych, preparatów do konserwacji drewna oraz o znikaniu z krajobrazu starych lasów liściastych, gdzie niektóre gatunki nietoperzy leśnych znajdują bazę pokarmową i miejsce lęgu. Także zmiany społeczne i urbanistyczne spowodowały, że nietoperze, które od kilkuset lat adaptowały pomieszczenia ludzkie jako letnie schronienia, dziś szukają innych kryjówek. Niegdyś szopy, wilgotne piwnice, strychy, budynki gospodarcze i wieże kościelne były masowo zasiedlane przez te zwierzęta. Obecnie budynki ludzkie są szczelne i ocieplone, dlatego nietoperze powracają do jaskiń i dziupli, pod mosty i w stare studnie - wszędzie tam, gdzie temperatura jest na tyle niska, by organizm mógł zapaść w zimowy sen.

fot. Podziemia Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego są miejscem zimowania ok. 30 tys. nietoperzy, przylatujących tu z odległości nawet 200 km

 Również dlatego poniemieckie fortyfikacje, stanowiące miejsce zimowania kilkudziesięciu tysięcy nietoperzy, są takim ewenementem na skalę europejską. Obecnie w krajach o wysokiej świadomości ekologicznej podczas projektowania budynków przewiduje się elementy umożliwiająxe dzienne schronienie nietoperzy (wnęki, specjalne dachówki, listwy i szczeliny). W tym celu rozwiesza się także budki nietoperzowe o wąskiej szczelinie wejściowej. Jednak zasiedlanie takich budek jest stosunkowo mało efektywne.

            Rezerwat przyrody "Nietoperek"

            W 1980 r. podjęto decyzję o ochronie rezerwatowej miejsca masowego zimowania nietoperzy w podziemiach fortyfikacji MRU. Dziś dwa rezerwaty, o wspólnej nazwie "Nietoperek", obejmują ponad 50 ha powierzchni, z czego część to obszar podziemnych tuneli i komór, a część działki forteczne, czyli obszary wokół miejsc wlotu i wylotu nietoperzy. Zimuje tu 25-30 tys. osobników z obszaru środkowoeuropejskich nizin, dla niektórych gatunków jest to także obszar odpoczynku, schronienia letniego i rozrodu. By chronić miejsca żerowania nietoperzy, na terenie otaczającym MRU utworzony został w 1997 r. Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy "Uroczyska Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego", stanowiący otulinę oraz strefę ochronną rezerwatów, a także obszar służący potrzebom ekologicznym, naukowym, dydaktycznym i turystycznym.

            Od lat największym problemem jest zapewnienie bezpieczeństwa i spokoju zwierzętom w okresie ich zimowej hibernacji. Obszar rezerwatu jest miejscem styku trzech interesów - turystyki komercyjnej, ochrony przyrody i subkultur młodzieżowych. Pomimo wytyczenia dwóch tras turystycznych wiodących po podziemiach, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem, presja na rezerwat jest stale ogromna. - Członkowie różnych subkultur zapadają na coś w rodzaju "choroby bunkrowej". Jeżeli pół roku nie chodzą po bunkrach i korytarzach, to robią się nerwowi. Wówczas pakują plecak, zostawiają żonę i dzieci, biorą urlop i przyjeżdżają tu, po to by w błocie, wilgoci i ciemności spędzić dzień czy dwa. Po tym czasie, nasyceni, wracają do domów, by po pół roku znów ich tu ciągnęło. - opowiada Władysław Kwella. - Dopóki osoby te współpracują z nami, można to tolerować. Natomiast często dzieją się rzeczy skandaliczne - palenie ognisk w czasie hibernacji nietoperzy, ognisk do których wrzucane są plastikowe butelki, a ostatnio nawet stare karimaty. Naturalna cyrkulacja powietrza w korytarzach spowodowała, że dym wypełnił prawie cały system wentylacyjny podziemi. Gdyby to było w czasie hibernacji, doszłoby do katastrofy ekologicznej w rezerwacie. Nagminnie odbywa się wysadzanie za pomocą ładunków wybuchowych ścian i stalowych krat broniących dostępu do rezerwatowej części podziemi. Im mocniejsza krata, tym większe jest to wyzwanie dla "bunkrowców". Z dnia na dzień kraty i wejścia są wycinane, demolowane, wysadzane. Ponadto wandale wiercą w ścianach dziury w poszukiwaniu skarbów, których przecież nie ma i nie było. Wykuwają cegły, demontują elementy wyposażenia bunkrów, zatykają system kanalizacyjny, co powoduje zalewanie tuneli wodą. Urządzają w podziemiach różnego rodzaju wyścigi rowerowe, festiwale, ze strzelaniem z petard włącznie. Mimo obecności strażników grupy subkultur "atakują" nocą, wchodząc ukrytymi wejściami, są agresywni, a wręcz niebezpieczni. Taka sytuacja przeraża przyrodników i mrozi krew w żyłach każdego, kto słucha tych opowieści. W najbliższym czasie podjęte zostaną próby skuteczniejszego zamknięcia wejść do podziemi. Jednak otwory te nie mogą być całkowicie zabetonowane, ponieważ konieczna jest cyrkulacja powietrza oraz pozostawienie wlotów dla nietoperzy. Jak rozwiązać ten skomplikowany problem styku różnych interesów?

 

            Ochrona nietoperzy na terenie MRU nie byłaby możliwa bez wsparcia instytucji finansujących działania w ochronie środowiska. Projekt "Ochrona nietoperzy w MRU i Rezerwacie Nietoperek" został dofinansowany przez EkoFundusz, WFOŚiGW oraz NFOŚiGW. Fundacja EkoFundusz była pierwszą instytucją, której dotacja umożliwiła czynną ochronę nietoperzy. W ramach wspomnianego projektu zabezpieczono kratami miejsca wlotu i wylotu nietoperzy, naprawiono zniszczone kraty, zakupiono sprzęt niezbędny do wykonywania napraw. EkoFundusz wsparł także powstanie Chiropterologicznej Stacji Edukacyjno-Badawczej w Nietoperku, dotację wykorzystano na remont, adaptację pomieszczeń stacji oraz zakup urządzeń do badań naukowych (detektor ultrasoniczny rejestrujący głosy nietoperzy, program komputerowy do analizy ultradźwięków, aparatura do badania mikroklimatu).

fot. Nietoperze są w Europie zwierzętami bardzo rzadkimi i pożytecznymi. Na zdjęciu mroczek posrebrzany (Vespertilio murinus) - fot. Marcin Osman

W stacji chiropterologicznej odbywają się zajęcia edukacyjne połączone z wycieczkami terenowymi po Ścieżce przyrodniczo-historycznej "Nietoperek". Podczas tych zajęć omawiane są zagadnienia wpływu człowieka na środowisko przyrodnicze, historyczne aspekty powstania MRU. Młodzież poznaje cykl życia nietoperzy, dowiaduje się dlaczego należy je chronić. W badaniach nad nietoperzami, prócz pracowników stacji chiropterologicznej w Nietoperku, biorą także udział wolontariusze z Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody "Salamandra" oraz Wrocławskiej Grupy Chiropterologów.  

            Nietoperze zasiedlające strychy są często utrapieniem dla właścicieli starych domów. Ssaki te są traktowane jako zwierzęta, z którymi lepiej nie mieć nic do czynienia. Ta niechęć do skądinąd sympatycznych zwierząt ciągnie się od wieków. W gwarze ludowej nietoperza nazywano różnymi imionami, niekoniecznie odzwierciedlającymi prawdziwą jego naturę, np. nietopyrz, niedoperz, gacek, mętoperz, latoperz, gacopyrz. W kulturze europejskiej z nietoperzami wiązało się wiele zabobonów - a że są wampirami, duchami zmarłych, atrybutami czarownic, zwiastunami złych wieści, że wkręcają się we włosy. Tymczasem w starochińskich wierzeniach obecność nietoperzy przynosi mieszkańcom wielkie szczęście. Są personifikacją życzliwych duchów otaczających domostwo, a symbolem szczęścia jest pięć nietoperzy otaczających drzewo życia. Oznaczają one długowieczność, bogactwo, zdrowie, szczęście oraz spokój. Obecność nietoperzy w domostwie jest więc wyjątkowym wyróżnieniem. Pomijając jednak wierzenia, należy podkreślić, że nietoperze ze względu na swoje upodobania pokarmowe (owadożerność) są sprzymierzeńcami rolników i leśników, a rozwodnione guano nietoperzy jest doskonałym nawozem. Jeśli nie będziemy próbowali chwytać nietoperzy rękoma (mogą ugryźć), to ich obecność w budynku mieszkalnym nie stanowi na prawdę żadnego zagrożenia dla jego mieszkańców.

 

            tekst: Monika Romańska

            zdjęcia: Marcin Osman, Monika Romańska