Home Teksty Archiwum Prenumerata O nas Kontakt Linki English

Następny Poprzedni

          

            Monika Romańska
           
BORNHOLM
            Wyspa skarbów natury

 
 
                     

Bornholm to miejsce, gdzie nawet w sezonie letnim nie spotkamy korków ulicznych, gigantycznych hoteli, zatłoczonych pubów, megadyskotek. Mówi się, że wyspa ta ma swoje własne tempo życia. Kiedy zachodnie wiatry biorą górę, Bornholm jest osłonięty przez obszar południowej Szwecji, zwany Skanią. Skutkuje to obniżoną ilością opadów atmosferycznych i rekordową w Dani ilością dni słonecznych. 
      

listopad_08_i
Wybrzeże skalne Helligdomsklipperne (Święte Skały)
Położony na Bałtyku Bornholm jast nazywany słoneczną wyspą, obejmuje obszar 584 km2. Wyspę zamieszkuje ok. 43 tys. mieszkańców. Stanowi ona enklawę oddaloną bardziej od swego macierzystego kraju (Danii), niż od Szwecji czy Polski. Od wybrzeży Skanii Bornholm dzieli zaledwie 30 km, gdy tymczasem do Polski jest 90 km, a do Kopenhagi 130 km. Wyspę  przecina południk 15, czyli południk strefy czasu środkowoeuropejskiego, a także równoleżnik 55, od którego na północ można obserwować latem tzw. „jasne noce”.

Różnorodność natury na Bornholmie jest przede wszystkim tłumaczona położeniem w obrębie bałtyckiej tarczy, zwanej fennoskandią. Przemieszczenia w obrębie powłoki ziemskiej na tym obszarze są odpowiedzialne za dziwny kształt wyspy – wykoślawiony prostokąt – a także mozaikową powierzchnię różnorodnych skał, jakie spotkamy na Bornholmie. Niezwykłość wyspy Bornholm polega właśnie na ogromnej różnorodności krajobrazów, geologicznej obfitości różnych obiektów położonych na ograniczonej powierzchni. Takie nagromadzenie bogactw natury na niedużej wyspie jest trudne do znalezienia gdziekolwiek indziej na świecie.

listopad-08_d
Bornholm od wieków był zależny od żeglugi. Na zdjęciu zabytkowa figura okrętowa z Muzeum Bornholmu w Rønne

Galopem przez historię

Bornholm jest swoistym eldorado dla archeologów, ponieważ stosunkowo niewiele zniszczeń dokonano w wyniku działań wojennych na przestrzeni długiej historii tej wyspy. W muzeach zgromadzono wiele eksponatów pochodzących z wykopalisk z terenu wyspy. Najstarsze ślady osadnictwa na wyspie Bornholm pochodzą z ok. 9.500 roku p.n.e. W tym okresie Bornholm był połączony lądem i kulturą z obszarem dzisiejszej północnej Polski i Niemiec.

Wśród najczęściej wymienianych zabytków prehistorycznych na Bornholmie najbardziej znane są ryty naskalne, czyli pochodzące z epoki brązu wyciosane w kamieniu wgłębienia i figury. Przedstawiają one znaki solarne, okręty, znaki ognia i płodności, odciski stóp lub postacie ludzkie. Magia, wiara i rytuały – tak można w skrócie opisać ich znaczenie. Ryty naskalne w Skandynawii występują szczególnie na płaskich skałach w Norwegii i Szwecji, a w Danii znane są jedynie z Bornholmu. Symbole przedstawiające okręty (ale też inne zjawiska, np. pochówek kopcowy w kształcie łodzi) są wyrazem wielkiego znaczenia, jakie żegluga miała dla społeczności wyspiarskiej od początków jej istnienia. Żegluga była bowiem warunkiem dla dostarczenia niezbędnych towarów na wyspę.

Inną ciekawostką są pochodzące z okresu ok. 600 r. n.e małe figurki z cienkiej złotej blaszki, tzw. Guldgubber – złote figurki (w dosłownym tłumaczeniu „złote ludziki”). 2,5 tys. tych figurek zgromadzonych w Muzeum Bornholmu w Rønne przedstawia głównie postaci ludzkie, ale też zwierzęce. – Do czego mogły służyć? Zdania archeologów nie są zgodne, choć większość przychyla sie do tego, że pełniły one funkcje wotywne – mówi Maria Tuniszewska-Ringby z Muzeum Bornholmu. – Z całą pewnością nie pełniły funkcji płatniczych, ponieważ są za cienkie i nie wytrzymałyby cyrkulacji waluty. A ponieważ znaleziono je w miejscu kultu religijnego, stąd śmiała teoria o ich funkcji wotywnej. Były zapewne składane w świątyni w jakiejś intencji.  

listopad_08_e
Ruiny średniowiecznego zamku Hammershus na północy wyspy
Od czasów Wikingów Bornholm doświadczał wielu ciężkich czasów. Wyspa wielokrotnie znajdowała się w centrum zainteresowania politycznego ze względu na swoje strategiczne położenie. Zlokalizowany na północnych krańcach Bornholmu zamek Hammershus to jedne z największych w Europie Północnej ruin średniowiecznej warowni. Zamek zbudowany został w XIII wieku na najbardziej na północ wysuniętym skalistym punkcie Bornholmu, praktycznie nie do zdobycia zarówno z lądu, jak i od strony morza. Stąd przez ponad 400 lat zarządzano wyspą. Warownia często musiała stawiać czoła długotrwałym oblężeniom, pełniła też wielokrotnie rolę więzienia, okres średniowiecza na Bornholmie charakteryzował się bowiem nieustannymi walkami między duńską władzą królewską i arcybiskupem Lundu.

Bornholm był w przeszłości okupowany przez hanzeatycką Lubekę, Szwecję, Niemcy i Związek Radziecki. Choć mówi się, że II wojna światowa nie odcisnęła silnego piętna nia wyspie i jej mieszkańcach, to dramatyzm wojenny dla Bornholmczyków właściwie zaczął się w dniu formalnego zakończenia wojny. Bornholm znalazł się w strefie działań frontu wschodniego. Dowódca sił niemieckich stacjonujących na wyspie nie chciał poddać się Rosjanom i żądał przybycia dowódców alianckich. Jednak alianci, nie chcąc burzyć poprawnych stosunków ze stroną sowiecką poprzez ingerencję w strefie frontu wschodniego, nie przybyli. Wojska sowieckie chcąc zmusić Niemców do kapitulacji zbombardowały w dniach 8 i 9 maja 1945 r. dwa największe miasta wyspy: Rønne i Nexø. Podpisanie kapitulacji ku przerażeniu Bornholmczyków nie oznaczało jednak ostatecznego wyzwolenia. Na wyspie pojawiło się 10 tys. żołnierzy i oficerów radzieckich w celu demilitaryzacji oddziałów niemieckich, liczących zaledwie parę setek ludzi. Oddziały sowieckie pozostały na wyspie do kwietnia 1946 r. Dziś niektórzy historycy duńscy wysuwają tezę, że Stalin, ze względu na strategiczne położenie Bornholmu na Morzu Bałtyckim, planował przyłączenie wyspy do swego imperium.

 

listopad_08_f
Bajkowa przyroda

Bornholm reprezentuje wielość form krajobrazu, a obecny wygląd wyspy jest efektem zderzenia dwóch płyt kontynentalnych 1,7 miliarda lat temu oraz trwającej 100 tysięcy lat epoki lodowcowej. Skała macierzysta Bornholmu jest zbudowana z jednych z najstarszych w Europie prekambryjskich granitów i gnejsów. Bornholm w epoce kamienia był na zmianę wyspą i półwyspem, otoczony na zmianę wodą słodką i słoną. Klimat w tamtym okresie był znacznie cieplejszy niż obecnie – na przykład na torfowiskach i bagnach żyły wtedy żółwie. Bornholm zamieszkiwały też dinozaury. Efektem geologicznych zmian, jakie zachodziły w tej części globu, jest krajobraz wyspy – z jednej strony skaliste klifowe i szkierowe wybrzeże na zachodzie i północy, szczelinowe doliny i wąwozy, z drugiej strony białe piaszczyste plaże wzdłuż południowego i wschodniego wybrzeża, wrzosowiska i lasy, mokradła, jeziora, potoki i bagna. Z każdej strony otwarte morze, a w głębi wyspy krajobraz kulturowy – pola uprawne krajobrazu rolniczego.

Flora i fauna wyspy są unikalne, wiele ciekawych gatunków roślin czuje się tu doskonale, na przykład południowe, ciepłolubne gatunki, jak drzewo figowe. Ponad 20 proc. wyspy pokryte jest lasami. Duża część tych lasów to jednak plantacje leśne, posadzone na miejscu dawnych wrzosowisk. Wzdłuż wybrzeży i licznych strumieni zachowały się jednak fragmenty pierwotnego lasu. Współcześnie organizowany jest także wypas zwierząt w celu zachowania pastwisk skalnych. Jeśli kiedykolwiek miałby powstać park narodowy na Bornholmie, byłby to z pewnością naturalny las na północno-zachodnim krańcu wyspy. Aczkolwiek gdyby brać pod uwagę międzynarodowe kryteria, cała wyspa powinna zostać objęta tą formą ochrony (Dania posiada 6 parków narodowych, ale żadnego na Bornholmie).

Jest bardzo wiele miejsc an Bornholmie, które warto odwiedzić. Helligdomsklipperne (Święte Skały) to atrakcyjne klifowe skały z licznymi grotami tworzące surowy krajobraz skalny. Geolodzy tłumaczą jak powstało to miejsce – w odległej przeszłości różnorodne minerały skalne w nierównym stopniu podlegały erozji, tworząc z czasem głębokie szczeliny. Skały za czasów przedchrześcijańskich były miejscem pielgrzymek do świętego źródła.    


listopad_08_k
Wrzosowiska na skalistym północnym wybrzeżu Bornholmu
Innym niezwykłym miejscem jest Dolina Døndalen. Nazwa doliny wywodzi się z języka staroskandynawskiego i czasownika oznaczającego hałasowanie, wywoływanie grzmotów. Wiosną na rzece w dolinie Døndalen tworzy się wodospad o wysokości do 20 m. Dolina łączy więc bujny las (gdzie rośnie ponad 300 różnych gatunków roślin), strome zbocza skalne i najwyższy w Danii wodospad. Wczesną wiosną unosi się w powietrzu charakterystyczny zapach czosnku niedźwiedziego. O bujności i różnorodności gatunkowej tego lasu zdecydowała głównie bogata w wapno glina, naniesiona przez lądolód pod koniec epoki lodowcowej.

Czasem zdarza się, że w wyniku działalności człowieka powstaje obiekt na tyle ciekawy, że aż objęty łagodną formą ochrony. Hammersø jest wyrobiskiem po w dawnym kamieniołomie, zamkniętym w latach 70. ub. wieku. Wyrobisko zostało wypełnione wodą, tworząc malownicze jezioro otoczone stromymi skałami. Miejsce służy dziś do różnego rodzaju aktywności, od wspinaczki, przez regaty kajakowe, do zjeżdżania na linie z wysokich skał do wody. Wydobycie skał i powstanie stromych zboczy miało też pozytywne aspekty – dziś jest to miejsce lęgu oraz wypoczynku dla ptaków, na przykład mew i sokołów wędrownych. Dzięki odpowiedzialnej turystyce w tym miejscu udaje się pogodzić obecność dużej liczby ludzi i ochrony przyrody.

Ludzie i architektura

listopad_08_h
Svaneke. Bornholmczycy kochają tradycję, w dobrym tonie jest mieć dom z XIX wieku
Miasta i miasteczka Bornholmu zachwycą wszystkich zwolenników tradycyjnej architektury. Turyści uwielbiają idylliczne rybackie domki z kwietnymi ogródkami. Bornholmczycy kochają bowiem tradycję. Ludzie którzy chcą mieszkać w nowoczesnym domu nie osiedlają się na tej wyspie. Tu dominuje pamięć dla historii, umiłowanie niskiej tradycyjnej zabudowy. Nie oznacza to, że nie wolno budować nowych domów, ale po prostu nie są one w modzie. W dobrym tonie jest mieć dom z XIX wieku i choć częściowo samemu go wyremontować – jest się wtedy czym pochwalić. To samo dotyczy wyposażenia domów, a ponieważ wojna nie zniszczyła mocno zabudowań, w każdym domu z pokolenia na pokolenie zachowywało się wiele mebli i pamiątek rodzinnych. – Dużą przyjemnością jest odwiedzanie Bornholmczyków, słuchanie opowieści rodzinnych i historii zgromadzonych w domu przedmiotów. Najczęściej wyposażenie domu to jest zbiór staroci, ale poszczególne przedmioty mają duże znaczenie dla ich właścicieli – mówi Hanna Piórska, nasza przewodniczka po Bornholmie, pracująca na co dzień w  muzeum przyrodniczym NaturBornholm w Aakirkeby.

Bornholmczycy lubią zbierać grzyby. Lubią też się zrzeszać, stąd jest na przykład Związek Miłośników Grzybów. Często organizowane są wyprawy związane ze zbieraniem grzybów, i to nie tylko jesienią, zapraszani są eksperci z Kopenhagi lub innych rejonów Danii. Uczestnicy wyprawy zbierają różne gatunki grzybów, następnie rozkładają je na dużym stole, ekspert wyjaśnia i rozpoznaje gatunki, a potem wszystkie grzyby... są wyrzucane.

Duża część lasów na Bornholmie to lasy prywatne. Pojedyncze osoby nie mają problemu ze spacerowaniem po takich lasach, jednak w przypadku większych grup, na przykład wycieczek edukacyjnych, grzeczność wymaga zapytania się o zgodę na wejście do lasu. Bornholmczycy nie robią z tego powodu problemu i chętnie się na to godzą.

listopad_08_g
Rotundowy kościół Østerlars. Bornholm przyjął chrześcijaństwo
w XI w., zachowane do dziś unikatowe kościoły rotundowe pełniły funkcję sakralną, a jednocześnie obronną podczas
 licznych najazdów
Głównymi gałęziami gospodarki na wyspie są turystyka, rolnictwo i rybołówstwo. Największym miastem wyspy jest Rønne. Z kolei Gudhjem to jedyne miasto na wyspie, które może być zatłoczone latem. Ukochane przez artystów i turystów, jest miejscem gdzie latem zawsze się coś dzieje. Bornholm jest nazywany wyspą artystów i rękodzieła – zagłębiem malarstwa, szkła artystycznego, ceramiki, rzeźby. W Gudhjem  znajdują sie dwa małe porty-mariny, skąd można statkiem popłynąć na najdalej na wschód wysunięte dwie duńskie wysepki – Christiansø i Frederiksø.

Kolej na Bornholmie została zlikwidowana w ubiegłym wieku. Drogi mają łączną długość 250 km, gdy tymczasem drogi rowerowe są niewiele krótsze – 190 km. Turystyka rowerowa cieszy się ogromnym powodzeniem. Odnosi się wrażenie, że Bornholm to taki duży plac zabaw – zarówno dla dzieci, ich rodziców, ale też i dziadków. Odwiedzający znajdą tu wiele bardzo różnych ciekawych miejsc. Z turystów zagranicznych od lat najwięcej jest Niemców, jednak od kilkunastu lat stale wzrasta liczba turystów z Polski – w 2007 roku Bornholm odwiedziło ponad 40 tys. Polaków. I choć Bornholm oferuje wiele atrakcji, w postaci licznych muzeów, różnych form aktywnego wypoczynku, kontaktu ze sztuką, to 96 proc. turystów przyjeżdża na Bornholm z powodu pięknej, unikatowej przyrody. I jak chwalą się gospodarze wyspy, siedmiu z dziesięciu turystów powraca na Bornholm urzeczonych jego pięknem.

    

tekst i zdjęcia: Monika Romańska