Home Teksty Archiwum Prenumerata O nas Kontakt Linki English

Następny Poprzedni

            Małgorzata Smółka
           
Oko w oko z szarą foką            



Na spotkanie z foką najłatwiej „umówić się” w Helu. Nietrudno zlokalizować go na mapie, bo wystarczy zatrzymać wzrok na samiuteńkim końcu Mierzei Helskiej, w miejscu, gdzie wody Zatoki Puckiej i Gdańskiej toną już w Morzu Bałtyckim. Przybyć do tego otoczonego z trzech stron wodami miasteczka jest więc wyjątkowo „nie po drodze”. Ale właśnie to jego osobliwe położenie w połączeniu z przesiąknięta kaszubską tradycją historią i pięknem przyrody Nadmorskiego Parku Krajobrazowego są magnesem, który skutecznie przyciąga. A już w szczególny sposób przyciąga fokarium –  wizytówka i chluba Helu.

kwiecien_09_b
Obecnie największymi zagrożeniami dla fok jest tzw. przyłów, będący niezamierzoną częścią połowu (czyli sytuacja, gdy foki przypadkiem dostają się do sieci); zanieczyszczenie środowiska, a także zwiększona presja turystyczna na tereny nadmorskie

Kilka słów o fokach

W Bałtyku żyją trzy gatunki fok: szara, pospolita i obrączkowana, czyli nerpa. Należą one do morskich, drapieżnych ssaków z podrzędu płetwonogich. Ponieważ przodkowie fok żyli przed milionami lat na lądzie, wszystkie przystosowania do wodnego trybu życia, jakie obserwujemy u nich obecnie, musiały zostać utworzone wtórnie. I trzeba przyznać, że ewolucja doskonale sobie z tym zadaniem poradziła: ich ciało ma opływowy kształt, na głowie brak małżowin usznych, szyja jest prawie zupełnie zredukowana, a krótkie kończyny zakończone są szeroką, wiosłowatą płetwą, która powstaje przez spięcie palców grubą błoną pławną. Podczas pływania przednie kończyny przylegają do ciała, natomiast przy skręcaniu pełnią rolę sterów. Do aktywnego wiosłowania służą wyciągnięte ku tyłowi kończyny tylne, będące właściwymi narządami pływackimi. Na lądzie foki nie są już tak sprawne i zwinne jak w wodzie. Nie potrafią podginać kończyn tylnych pod tułów (w odróżnieniu od uchatek), dlatego poruszają się pełzając, dzięki skurczom mięśni i wiosłującym ruchom przednich płetw.

Śladem dawnych wierzeń

O fokach – „bestiach okrutnych” i ich zwyczajach krążyły dawniej niesamowite opowieści. Skóra fok miała mieć moc ochrony przed burzą i piorunami. Dlatego zwyczajem ówczesnych żeglarzy było wieszanie ich na szczytach swych okrętów w wierze, że ochronią ich przed siłą żywiołu oraz innymi nieprzewidzianymi nieszczęściami. Skórę z foki można było również powiesić w ogrodzie – miała wtedy być ochroną przed gradem i suszą. Inne zastosowanie to zażywanie tłuszczu wytopionego z foki – jako lekarstwa na np. wrzody, opuchliznę i choroby kobiece. Natomiast wąchanie dymu ze spalonych płetw foczych miało u kobiet powodować „spędzenie płodu”. Swoistym barometrem miały być też włosy foczego futra, których stroszenie się zapowiadało złą pogodę, burze i deszcze.

Porównując te przesądy ze stanem dzisiejszej wiedzy może się wydawać, że o fokach wiemy już niemal wszystko. Jednak pewne jest, że natura nigdy nie da poznać się nam do końca.

kwiecien_09_d
Podwodne okno w helskim fokarium umożliwia ludziom podglądanie fok, a fokom ludzi

Portret foki szarej

Foka szara Halichoerus grypus jest najczęściej spotykaną bałtycką foką. Słowo „najczęściej” nie oznacza tu jednak, że jest to zwierzę pospolite i często widywane. Obecną populację tych fok w Bałtyku szacuje się na około 20 tysięcy osobników, co stanowi zaledwie 1/5 populacji sprzed II wojny światowej. Ale to i tak więcej, niż jeszcze kilkanaście lat temu: w latach 80-tych XX w. populacja liczyła tylko 4,5 tysiąca osobników! 

Ubarwienie grzbietu i wierzchniej części głowy jest najczęściej szare, strona brzuszna natomiast koloru żółtawobiałego, nakrapiana ciemnymi plamami. Kolor sierści jest jednak cechą zmienną u poszczególnych osobników. Foka szara ma bardzo charakterystyczny, wydłużony pysk, określany jako „psi” (w odróżnieniu od foki pospolitej, mającej tzw. „koci pysk”). Samce mogą dochodzić do ok. 3 metrów długości i wagi 300 kg, samice są mniejsze – mają ok. 2 metry długości i ważą przeciętnie 180-220 kg. Wiek najstarszej zanotowanej foki szarej (samicy żyjącej w niewoli) wynosi 46 lat, w naturze żyją średnio 20-25 lat. Foki szare mają świetny węch, wzrok i słuch natomiast przeciętny. Ich podstawowe pożywienie stanowią ryby, których roczne spożycie na osobnika szacuje się na około 2 tony! Ale gdy mają okazję to nie pogardzą również skorupiakami i mięczakami. Jedynie młode foki decydują się na dłuższe wędrówki, dorosłe osobniki prowadzą w zasadzie osiadły tryb życia. 

kwiecien_09_a

Foka, jak każdy ssak, posiada płuca, dlatego zmuszona jest co pewien czas wynurzać się z wody, aby zaczerpnąć powietrze. Wykonuje to w sposób automatyczny – np. nie przerywając w tym czasie snu. Potrafi też świetnie nurkować, nawet do głębokości 200 m. Przed zanurkowaniem wykonuje kilka głębokich wdechów i wydechów w celu maksymalnego natlenienia krwi – po czym... wypuszcza całe powietrze z płuc (!), zamyka nozdrza i zanurza się w wodzie. Skąd ten dziwny sposób? Płuca napełnione powietrzem zwiększałyby wyporność foki i utrudniały nurkowanie – a tak, tlen zawarty w krwi starcza foce na kilkanaście minut nurkowania. Dodatkowo następuje wtedy zwolnienie akcji serca nawet do 1/15 normalnego rytmu, krew w tkankach zaczyna słabiej krążyć i to również powoduje mniejsze zużycie tlenu (obliczono że z 20 proc. może się ono obniżyć do 2 proc!).

Co ciekawe, foki są również bardzo wrażliwe na muzykę i śpiew. Zaobserwowano, że gdy z przepływającego statku dochodziły do nich jakieś harmonijne dźwięki, wynurzały się z wody i zbliżały się do niego na niewielką odległość, towarzysząc mu przez pewien czas w podróży.

Gody i okres ciąży

Foki szare są poligyniczne. Znaczy to, że jeden samiec stara się zgromadzić wokół siebie jak największą liczbę samic (najczęściej jest ich 6-7), tworząc coś na kształt foczego haremu. W tym czasie samce są bardzo waleczne i zaciekle bronią dostępu do swoich samic innym foczym zalotnikom. Samiec może utrzymać swą grupkę nawet kilka lat, do momentu aż nie pojawi się silniejszy i z reguły młodszy samiec. Spółkowanie prawie zawsze odbywa się w wodzie. Ciąża trwa 9 miesięcy, jednak wcześniej ma miejsce około trzymiesięczna przedciąża, w czasie której zarodek przygotowuje się do zagnieżdżenia w macicy.

Focze maluchy

kwiecien_09_h
Akcja wypuszczania na wolność młodych fok, 7 lipca 2008 r.

Młode foki przychodzą na świat na przełomie lutego i marca. Są wtedy pokryte kremowobiałym, miękkim futerkiem zwanym lanugo i przypominają wyglądem pluszowe maskotki sprzedawane latem na straganach przy fokarium. Jak wszystko w przyrodzie, również i ten biały kolor sierści ma swoje znaczenie: dzięki niemu małą, bezbronną fokę trudno jest dostrzec na tle śniegu oraz na krach, które zdarzają się być miejscem ich narodzin. Młode przez około sześć tygodni nie opuszczają zajmowanego miejsca, a ich głównym zajęciem jest wtedy sen i jedzenie. Jak na każdego porządnego ssaka przystało ssą wtedy mleko matki, które zawierać może nawet... 50 proc. tłuszczu (dla porównania, mleko krowie zawiera go ok. 3,4 proc.). Nic więc dziwnego, że foki przybierają na wadze nawet 2 kg dziennie! Ale focze mamy wprost przeciwnie – chudną w zastraszającym tempie, gdyż przez cały okres karmienia nie pobierają pokarmu. Małe foczki szybko tracą lanugo, ponieważ w razie zamoczenia w wodzie nasiąknęłoby ono jak gąbka i zamiast pomagać w pływaniu, skutecznie by je utrudniało. Zastępowane jest ono przez twarde i sztywne włosy, z których woda szybko ocieka. Dopiero po tej wymianie futra (po 4-5 tygodniach) po raz pierwszy wchodzą do wody. Co ciekawe – zaobserwowano również, że pod leżącą foką śnieg nigdy nie topnieje. To wszystko dzięki swoistej izolacji z grubej podściółki tłuszczowej – powierzchnia ciała foki ma temperaturę zbliżoną do temperatury otoczenia, natomiast wewnątrz utrzymuje temperaturę ok. 37 st. C.

Jak tylko samice wykarmią swoje młode nadchodzi czas kolejnych godów i szansa na następną ciążę.

Foki obiboki

Foki uwielbiają wygrzewać się na słońcu. Mogą leżeć wtedy godzinami na lądzie lub krach zmieniając jedynie wystawioną do słońca stronę ciała. Pobyt na lądzie jest dla nich odpoczynkiem i często o dogodne miejsca potrafią ze sobą walczyć. Spać potrafią zarówno na lądzie, jak i w wodzie – wyglądają wtedy na bardzo zadowolone, jakby nie obchodziło ich nic co się wokół nich dzieje. Ale wbrew pozorom i wtedy są czujne. Również bardzo chętnie się ze sobą bawią: pływają to na grzbiecie, to na brzuchu, nurkują, urządzają gonitwy. Wszystko jednak zależy od charakteru i temperamentu danej foki, bo to – podobnie jak u ludzi – jest już ich cechą indywidualną.

Dlaczego foki są zagrożone?

kwiecien_09_o
Takie znaki można spotkać tylko na Helu

Przez długi czas foki intensywnie tępiono. W rybołówstwie uważane były za szkodniki, gdyż wyjadały z sieci rybackich złowione ryby, a często przy tej okazji plątały lub rozrywały sieci. Jeszcze po I wojnie światowej oferowano 5 złotych premii każdemu, kto stawił się przed Morskim Urzędem Rybackim i jako dowód zabicia foki przedstawił jej szczękę. Polowanie często wyglądało w ten sposób, że zabierano ze sobą pałki lub tzw. bekę (ostry szpikulec nabity na kij) i uderzano nimi fokę która np. podpłynęła do przerębli w celu zaczerpnięcia powietrza. Innym sposobem było strzelanie do zwierząt ze strzelb lub stawianie specjalnych sieci. Z zabitych fok pozyskiwano mięso (które, co ciekawe, uważano za danie postne), tran oraz skóry. Od połowy XX wieku liczba fok krytycznie malała...

Obecnie największymi zagrożeniami dla fok jest tzw. przyłów, będący niezamierzoną częścią połowu (czyli sytuacja, gdy foki przypadkiem dostają się do sieci); zanieczyszczenie środowiska, a także zwiększona presja turystyczna na tereny nadmorskie.   

Fokarium i projekt reintrodukcji fok

Helskie fokarium powstało w 1999 roku – obchodzi więc w tym roku jubileusz 10-lecia istnienia. Jest ono częścią Stacji Morskiej wchodzącej w skład Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego. Działania fokarium skupiają się wokół projektu odtworzenia populacji fok szarych w południowej części Bałtyku. Na czym polegają te działania? Przede wszystkim na utrzymywaniu tzw. stada hodowlanego, dzięki któremu coroczny „foczy przychówek” zasila bałtycką populację tych zwierząt. Do fokarium trafiają też foki chore i osłabione, znajdowane nierzadko przez przypadkowych turystów. Pracownicy zapewniają im staranną opiekę medyczną, dokarmiają i gdy foki odzyskają zdrowie i siły wypuszczają je na wolność.

kwiecien_09_e
Fokarium w Helu. Czas na śledzia

W skład fokarium wchodzi kompleks basenów i izolatek, do których woda wprowadzana jest wprost z Zatoki Puckiej (wszystko po to, by stworzyć fokom warunki jak najbardziej zbliżone do naturalnych), budynek dydaktyczno-laboratoryjny oraz muzeum. Duży nacisk położony jest również na edukację dzieci i młodzieży, która realizowana jest m.in. podczas zajęć prowadzonych w ramach Błękitnej Szkoły.

Obecnie w fokarium znajduje się sześć fok, które tworzą stado rozrodcze. Są to dwa samce o wdzięcznych imionach: Bubas i Fok oraz cztery samice: Ania, Agata, Ewa i Unda Marina, której imię, tłumacząc z języka szwedzkiego, oznacza „falę morską”. Foki te można obserwować przez cały rok – a o podanych na stronie internetowej fokarium godzinach można być nawet świadkiem ich karmienia i treningu medycznego.    

Foki oddawane naturze

kwiecien_09_i
Foki już na wolności, z nadajnikami satelitarnymi na grzbietach

Wypuszczanie na wolność młodych fok zawsze jest wielkim wydarzeniem. Każda foka zostaje wyposażona wtedy w nadajnik satelitarny przyklejany do jej grzbietu. Jest to bezbolesne i jak zapewniają badacze, nie stanowią dla niej żadnego dyskomfortu. W momencie gdy foka wynurza się z wody, z nadajnika do satelity przekazywany jest sygnał, który powracając do odbiorników informuje o dokładnym miejscu jej pobytu. Trasę wędrówek wypuszczonych fok można śledzić na stronie internetowej fokarium. Obserwacje te prowadzi się do momentu, gdy w nadajnikach wyczerpią się baterie, czyli zazwyczaj kilka miesięcy. Nadajniki na grzbiecie fok utrzymują się do czasu najbliższego linienia – wtedy samoistnie odpadają. Przed wypuszczeniem do morza fokom wymraża się również na boku literę P, która wskazuje na Polskę jako kraj ich urodzenia.

Gdy spotkasz fokę...

... to znaczy, że masz dużo szczęścia. Ważne, żeby o szczęściu mogła powiedzieć też sama foka. Dlatego należy pamiętać o zapewnieniu jej spokoju, aby czuła się bezpiecznie i mogła odpocząć – bo najprawdopodobniej w tym celu wyszła na ląd. Do foki nie należy podchodzić, dotykać jej, karmić ani polewać wodą. Jeśli wydaje ci się, że potrzebuje pomocy – zadzwoń pod czynny całą dobę nr telefonu: 058/ 675 08 36 lub 0601 88 99 40. Pracownicy Stacji Morskiej przyjadą, na miejscu ocenią jej kondycję i w razie potrzeby udzielą fachowej pomocy. Pamiętaj, że wszystkie foki objęte są ochroną!


   

tekst i zdjęcia: Małgorzata Smółka

Więcej informacji: www.fokarium.pl