Home Teksty Archiwum Prenumerata O nas Kontakt Linki English

Następny Poprzedni

               Monika Romańska

            Freonowe zamieszanie

            Nieprawidłowości w utylizacji zużytych lodówek prowadzą 
            do uwalniania freonu do atmosfery          

Nie wszystkie firmy zajmujące się przetwarzaniem sprzętu elektrycznego i elektronicznego prowadzą utylizację zgodnie z wymogami prawnymi i zasadami bezpieczeństwa dla środowiska. Okazuje się, że w tym obszarze istnieje także strefa poza kontrolą, funkcjonują firmy, które zbierają zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny i przetwarzają go źle, lub w ogóle go nie przetwarzają, ale wydają odpowiednie zaświadczenie o przetworzeniu. W wielu przypadkach jest to zwykły „handel kwitami”, mówiąc wprost: są to oszuści.  

styczen_10_a
Przetwarzanie urządzeń chłodniczych zawierających freon powinno polegać na tym, że związek ten odzyskiwany jest nie tylko z układu chłodzącego, ale także z pianki izolacyjnej
Trudno ocenić jaka ilość sprzętu jest przetwarzana prawidłowo. Zgodnie z Ustawą o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym z 29 lipca 2005 r. demontaż takiego sprzętu, obejmujący usunięcie z niego składników niebezpiecznych, materiałów i części składowych może być prowadzony wyłącznie w odpowiednim zakładzie przetwarzania. Ustawa ta określa także, że gazy zubażające warstwę ozonową lub mające potencjał powodowania globalnego efektu cieplarnianego (freon) powinny być odzyskiwane nie tylko z obwodów chłodzących (sprężarek), ale też z pianki izolacyjnej. Odwiedziliśmy jeden z największych zakładów przetwarzania sprzętu elektrycznego i elektronicznego – Stena we Wschowie (woj. lubuskie). Zakład ten, jako jedyny w Polsce posiada linię do odzyskiwania freonu nie tylko z instalacji chłodzących, ale też właśnie z pianek. 

Stena rozpoczęła działalność ponad 2 lata temu. – Sądziliśmy, że rynek będzie ewoluował w dobrym kierunku, że będą przestrzegane pewne standardy, że producenci odpowiedzialni za zbieranie zużytego sprzętu elektrycznego i jego przetwarzanie będą to robić w sposób właściwy i legalny, zgodnie z prawem – mówi Jarosław Piekut, Dyrektor Generalny ds. rynku zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego w firmie Stena. – Mięliśmy nadzieję, że jeśli prawo jest czytelne, to konkurować będziemy z zakładami przetwarzania z prawdziwego zdarzenia, które prowadzą działalność w legalny sposób.

styczen_10_b
Specjalistyczna linia do demontażu lodówek. Etap pierwszy
– odsysanie freonu z układu chłodzenia
Istnieje kilka technologii przetwarzania lodówek. Każda z nich jest jednak kosztowna i wymaga zastosowania specjalistycznych technologii i maszyn. Stena zainwestowała w nowoczesną instalację do odzysku freonu z pianki, jest to technologia szwedzka. Ceny, jakie zaproponowała Stena za przetworzenie lodówki zawiera rzeczywisty koszt bezpiecznego odzyskania freonu i zdaniem firmy powinna im dać dobrą pozycję na rynku. Tymczasem tak się nie stało, ponieważ inne firmy proponują absurdalnie niskie ceny. – Mamy zatem prawo przypuszczać, że freon z lodówek trafia w większości do atmosfery – mówi Jarosław Piekut. Z analizy wynika, że w większości zakładów nie prowadzi się przetwarzania zgodnego z wymogami i bezpiecznego dla środowiska. Istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że freon z pianek izolacyjnych jest bezpośrednio uwalniany do atmosfery w niekontrolowanym procesie podczas utylizacji sprzętu. 


Firmy prowadzące przetwarzanie sprzętu elektrycznego i elektronicznego znajdują się w rejestrach Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska i raportują ilości oraz rodzaj przetworzonego sprzętu. Niemniej jednak nie kontroluje się powstałych z tego odpadów i surowców. Prosta analiza wykazałaby, ile lodówek przyjęto i ile freonu odzyskano. W każdej lodówce znajduje się około 400 gram freonu, okło 100 g w układzie chłodzenia i aż 300 g w piance izolacyjnej. 


Podobny problem jest z monitorami i kineskopami telewizyjnymi, przetwarzanie tego typu sprzętu jest stosunkowo kosztowne. Zgodnie ze wspomnianą ustawą użytkownicy sprzętu pochodzącego z gospodarstw domowych zobowiązani są do przekazania zżytego sprzętu w punktach handlowych lub w specjalnych punktach zbiórki, a wprowadzający sprzęt zobowiązani są do osiągania minimalnych rocznych poziomów zbierania zużytego sprzętu. Sprzęt ten jest podzielony na 10 grup i wystarczy osiągnąć wymagany poziom zbiórki sprzętu z tej samej grupy, co nie oznacza dokładnie tego samego sprzętu. Na przykład monitory można „nadrobić” komputerami czy klawiaturami, które są znacznie łatwiejsze w przetworzeniu, a niechciane monitory lądują na nielegalnych wysypiskach. Z kolei lodówki znajdują się w grupie dużego sprzętu AGD, razem z pralkami i zmywarki czy kuchenkami gazowymi, których koszt przetworzenia jest znacznie niższy od lodówek, i nimi wielu producentów wykazuje wymagany poziom zebranego i przetworzonego sprzętu.

Zbiórka łączna zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego w Polsce w 2008 r. wyniosła ok. 40 tys. ton. Zdaniem GIOŚ roczna masa sprzętu wprowadzona na rynek to 375 tys. ton (dane nieoficjalne mówią o 600 tys. ton).
Na rynku istnieje obecnie 8-9 organizacji odzysku wyspecjalizowanych w branży sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Początkowo było ich 2-3 – mówi Jarosław Piekut. To pokazuje, jak dochodowy może być ten interes. Patologią jest, że organizacje odzysku biorą pieniądze, przekazując sprzęt do zakładów, które nie przetwarzają sprzętu prawidłowo lub nie przetwarzają go w ogóle.


Zakład Steny we Wschowie przetwarza rocznie 80 tys. lodówek z rynku krajowego, gdy tymczasem mógłby przerabiać nawet 400 tys. Do zakładu importowane są więc lodówki z innych krajów Europy. Pierwszy powód niedoboru odpadów to opisywana patologia nieuczciwych zakładów, które nie mają możliwości utylizacji zgodnie z zasadami bezpieczeństwa dla środowiska, ale przyjmują sprzęt i wystawiają zaświadczenia. Jako drugi powód podaje się nieświadomość pracowników zbierających zużyty sprzęt, którzy nie potrafią odróżnić lodówek zawierających piankę izolacyjną z freonem od tych bezfreonowych. Trzeci powód to nieświadomość społeczeństwa o konieczności prowadzenia bezpiecznego recyklingu sprzętu AGD i oddawania go do właściwych jednostek.

Fabryka destrukcji

styczen_10_c
Gwałtowne skraca się czas użytkowania sprzętu elektronicznego, od 4-7 lat w roku 1997 do 2-3 lat obecnie
Pierwszy etap przetwarzania sprzętu elektrycznego i elektronicznego to zbiórka i wstępne sortowanie. Następnie urządzenia wędrują na specjalne linie produkcyjne. Nie odbywa się na nich jednak produkcja, ale destrukcja. Polega ona na ręcznym demontażu i sortowaniu poszczególnych komponentów. Najpierw oddzielane są elementy niebezpieczne dla środowiska, jak akumulatorki i baterie, kondensatory, wkłady do drukarek, żarówki (i inne źródła światła), luminofory, przełączniki rtęciowe. Do identyfikacji elementów radioaktywnych wykorzystywany jest specjalistyczny czujnik. Następnie oddziela się inne materiały: tworzywa, kable, szkło, gumę, olej, styropian, wszelkie części zawierające domieszki metali nieżelaznych (aluminium, miedź, cynk) oraz metali szlachetnych (złoto, srebro, palat). 

W przypadku lodówek, trafiają one na specjalną linię do odzysku freonu. W etapie pierwszym długą igłą freon wraz z olejem jest wysysany z układu chłodzenia (sprężarki). W etapie drugim po postrzępieniu freon odzyskiwany jest z układu izolacyjnego znajdującego się w ściankach lodówki, z tzw. pianki poliuretanowej PUR. Pianka ta znajduje się we wszystkich lodówkach, ale nie we wszystkich substancją chłodzącą jest freon. Tabliczka znamionowa na sprężarce powinna opisywać rodzaj i ilość czynnika w układzie chłodzenia, a także jaki zastosowano rodzaj czynnika spieniającego izolację termiczną. 80 proc. trafiających obecnie do przetworzenia lodówek zawiera jednak piankę freonową. Po odessaniu freonu z pianki powstają z niej brykiety PUR, nadające się do spalania. Skondensowany freon w butlach wędruje zaś do recyklera.

styczen_10_g
Płytki drukowane to grupa obejmująca procesory, płyty główne, płyty graficzne i dźwiękowe,  karty pamięci. Zawierają one miedź
i metale szlachetne, np. złoto
Każdy sprzęt jest inny, inaczej zbudowany, ma inne komponenty. Pracownik musi być zatem dobrze przeszkolony by nie spędzić nad jednym telewizorem kilku godzin. Wychodząc z hali widzimy wielkie worki wypełnione po brzegi frakcjami, które trafią do recyklerów: bateriami, kablami, świetlówkami, płytkami drukowanymi z komputerów, dyskami. Pojadą one do Szwecji do dalszego odzyskania z nich cennych metali. 

We wschowskim zakładzie 80 proc. przerabianego sprzętu podlega recyklingowi, 9 proc. to odzysk energii, 1 proc. podlega spaleniu, a 10 proc. wędruje na wysypisko. Oznacza to, że z każdego 1 kg urządzeń elektronicznych przekazanych do Steny 0,9 kg jest odzyskane i przekazane do ponownego użytku. Rocznie z zebranych przez firmę 42 tys. ton sprzętu usuwa się ponad 300 ton materiałów niebezpiecznych dla środowiska.

Stena od momentu rozpoczęcia działalności we Wschowie przyjęła zasadę transparentności i kontrahenci firmy mają wstęp na teren zakładu i mogą śledzić proces przetwarzania sprzętu. Nie jest to jednak powszechne w Polsce. To zrozumiałe – jeśli firmy działają nierzetelnie czy nawet niezgodnie z prawem – nie jest w ich interesie ujawnianie tego procederu.

styczen_10_h
Brykiety PUR powstałe z pianki izolacyjnej po odzyskaniu z niej freonu. Brykiety te mogą służyć jako paliwo

Szwedzcy przedstawiciele Steny mówią, iż także borykali się z problemem nieuczciwych organizacji odzysku i zakładów przetwarzania wiele lat temu w Szwecji. Podkreślają oni, że dla wielu firm istotny jest wizerunek, i jeśli w prasie ukazywała się nawet niewielka wzmianka, iż firma X nieprawidłowo przetwarza sprzęt, to rzutowało na odbiór firmy przez konsumentów i wywoływało natychmiastową redakcję wśród naczelnych władz koncernów. W Polsce uczciwe organizacje liczą bardziej na sukcesywną kontrolę i zmiany w prawie. – Planowana jest modyfikacja dyrektywy unijnej, która wprowadza 5 kategorii produktowych, które są związane z ceną przetwarzania zużytego sprzętu, a nie jak dotychczas z rodzajem użytkowania czy gabarytami – mówi Jarosław Piekut. To, zdaniem przedstawicieli Steny, znacznie ukróciłoby dotychczasowe nieprawidłowości.




    tekst i zdjęcia: Monika Romańska
  




Freon (CFCl) – jest nazwą handlową grupy chloro- i fluoropochodnych węglowodorów alifatycznych. Substancje te były masowo stosowane jako ciecze robocze w chłodziarkach, jako gaz nośny w aerozolowych kosmetykach oraz do produkcji spienionych polimerów. Najpopularniejszym freonem stał się R12. Freony uznano powszechnie w latach 90. ub. wieku za szkodliwe dla środowiska. Uważa się, że ich emisja do środowiska jest jedną z głównych przyczyn zanikania warstwy ozonowej w atmosferze ziemskiej.

Freony są związkami nietoksycznymi i niepalnymi. W temperaturze pokojowej i ciśnieniu atmosferycznym są gazami. W instalacjach chłodniczych przyjmują formę cieczy na skutek ich sprężenia. Najnowsza generacja lodówek z połowy lat 90. XX w. nie zawiera już CFC, lecz pentan, cyklopentan, R134a, R600a. Ocenia się, że zużytymi lodówkami i zamrażarkami zawierającymi CFC trzeba się będzie zajmować jeszcze przez następnych 10-15 lat, ponieważ ich okres użytkowania wynosi około 13 lat.


Recykling sposobem na zmniejszanie emisji gazów cieplarnianych

Przetworzenie jednego komputera pozwala na zaoszczędzenie 5,6 kg CO2.

Przetworzony telefon komórkowy daje oszczędność 1,7 kg CO2.
Jeden metr kabla to oszczędność 2,0 kg CO2.

Przeciętny obywatel UE wytwarza ok. 8,6 ton CO2 rocznie.

Szacuje się, że na świecie każdego roku 20 do 50 milionów ton sprzętu elektrycznego i elektronicznego zamienia się w odpady.

UE narzuca na kraje członkowskie obowiązek zbiórki 4 kg zużytego sprzętu rocznie na mieszkańca. Zbiórka w Szwecji wynosi obecnie 16,7 kg, w Czechach 4 kg, Słowacji 3,5 kg, a we Włoszech 2 kg.